niedziela, 12 maja 2013

Jamie O. z Pchlego T.

Czy Wy też tak czasami macie jadąc na wielki pchli targ, myślicie sobie, ale się obkupię. Na pewno będzie sporo fajnych rzeczy, szperacie, szperacie a i tak wracacie z pustymi rękoma, pomimo tego, że stoły uginają się od towaru. Właśnie ostatnio tak miałam, pojechałam pełna dobrych chęci, z wieloma drobnymi w portfelu i wróciłam, z niczym...
Dlatego jakże miłe zaskoczenie zaliczyłam wczoraj, będąc na maleńkim lokalnym pchlim targu, na którym wystawców było zaledwie kilkunastu a ja znalazłam kilka fajnych rzeczy. Jedną z nich była butelka Jamiego Olivera, za całe jedno euro :)


A ponieważ ostatnio u mnie na fali żółty i różowy kolor w dodatkach, pomyślałam, że butelka świetnie sprawdzi sie jako wazon a w ciepłe dni jako karafka do lemoniady czy kompotu. I tak na szybko powstała dekoracja parapetówkowa :) Gałązki zerwałam z przydomowego krzaka, do tego pudełko skubnięte z pokoiku Lenki, talerz Bloomingville i nudny parapet, zyskał kolor.




Dzisiaj też, pomimo deszczu odbył się u mnie, na miejscu, baaardzo mały pchli targ. Ale o dziwo, znalazłam na nim coś na co od dawna polowałam. Pokażę Wam innym razem.

Dziewczyny, chciałam Wam podziękować za komentarze pod poprzednim postem. Tak jak myślałam, głosy były za i przeciw. Dziękuję za wszystkie.
Ja obstawiam za hitem, w zależności od tego w jakim wnętrzu zastosujemy taką dekorację. We wnętrzu typu shabby kolorowe wycinki z gazet nie wyglądałyby dobrze, podobnie jak we wnętrzach w stylu country. Za to styl skandynawski, czy modern jest idealny aby w ten sposób wyeksponować to co nam się podoba, nie muszą to być tylko wycinki z gazet, mogą to być zdjęcia, plakaty itp. Możliwości jest wiele, najważniejsze to dobrze czuć się we wnętrzu w jakim się mieszka :)

Dobrej nocy!



42 komentarze:

  1. pięknie! :)
    tak prawdziwie wiosennie!! :)
    butelka świetna! :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. no tak, żółty ostatnio wraca do łask, bo sporo go na blogach :)
    butla naprawdę super trafiona,, może to i dobrze, że si nie obkupiłaś, bo radości z drobiazgów miałaś więcej :))
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie perełki. Mała rzecz a tak cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna buteleczka :) buziaczki ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Super butelka, zresztą cały parapet prezentuje się znakomicie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. to się nazywa mieć szczęśliwą dłoń do zakupów :) ach jak mi szkoda tych pchlich targów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna! Po prostu świetna! Jak ładnie światło podkreśla tę żółć :)
    Ja ostatnio też mam chęć na żółty i bardzo dużo dodatków w tym kolorze w kuchni. I nie się poszczęściło ostatnio na pchlim targu. Przywiozłam cały bagażnik, w tym żółty dzbanek do herbaty :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja się dopiero niedawno do niego przekonałam.

      Usuń
  9. hej Pauluś:* cudna ta butelka! szczęściara z Ciebie... :)
    dawno Ciebie u mnie nie było... czekam z niecierpliwością na zapomniany post...:) Ty wiesz jaki:) ciekawa jestem jak to coś u Ciebie wygląda... uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, będzie post na drugim blogu, już niedługo :)

      Usuń
  10. Też kiedyś wyszperałam w składziku z meblami używanymi 2 butelki Jamiego. Ale Twoja z żółtymi napisami jest nie do przebicia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Butelka czadowa!!! Pchli targ w mojej okolicy jest raz w miesiącu tylko jeden a ceny... Hmmm... Co do poprzedniego posta, to uwielbiam takie dekoracje. Pewnie nie spasują do każdego wnętrza ale ja uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joaśka, masz rację, takie dekoracje są tylko do specyficznych wnętrz.
      W pl na pchlich targach, są takie ceny, że się za głowę łapię! No ale handlarze, którzy z tego żyją chcą jak najwięcej zarobić...

      Usuń
  12. Butelka jest fantastyczna! Zazdroszczę takiego cudnego nabytku!
    A i mnie żółty bliski sercu:D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółty górą :) A butla na prawdę, dajnie się prezentuje.

      Usuń
  13. Butla super, ja sobie zafundowałam kubasy J.O.

    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kubasy też chciałam kupić, ale nie miałam nic na koncie pl aby zrobić przelew :P Jeszcze kiedyś je dorwę ;)

      Usuń
  14. Butelka naprawdę świetna. Po takie zdobycze to trzeba za granicę chyba wyjechać bo u nas raczej ich nie ma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilla, nie zawsze znajduje się takie perełki, ale trzeba być cierpliwym.
      Życzę powodzenia w buszowaniu!

      Usuń
  15. Ale świetna butelka!Super! i ten kolorek :)
    Tak jest, że jak chce się coś kupić i ma się kasę to nic się nie kupi,
    a jak się idzie tak sobie to wszystko się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, często tak właśnie jest i o dziwo, wielu z nas się to zdarza ;)

      Usuń
  16. Świetna butelka, a ten kwiat w butelce rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiat zerwany z krzaczka, nie mam pojęcia co to takiego :)

      Usuń
  17. butelka cudna,sama bym się na nią skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudna, dlatego bez zastanowienia ją kupiłam :)

      Usuń
  18. rzuca się w oczy i jest godna pozazdroszczenia. pozdrawiam Gosia z homefocuss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, z daleka ją zauważyłam :)

      Usuń
  19. Ja mam tak bardzo często, ale uwielbiam takie perełki wygrzebane ze stosów rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny zakup i świetna aranżacja!

    OdpowiedzUsuń