piątek, 25 marca 2016

Wielkanoc, naturalnie!

Przygotowania do Wielkiej Nocy jak co roku, porządki w domu, pichcenie w kuchni, skromne dekoracje. Bo tak jak przy Bożym Narodzeniu można pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa, tak w okresie Wielkanocy wolę spokojne, stonowane dekoracje. W tym roku postawiłam na naturalne akcenty.


Deliatne wianuszki uplecione z lekkich jak piórko witek brzozy ozdobiłam przepiórczymi wydmuszkami i piórkami. Zawieszone na aksamitnych tasiemkach. Narcyz moczy nóżkę w butelce vintage.




Przepraszam za jakość zdjęć, ale niestety, mój aparat póki co, jest w stanie spoczynku. Zderzenie z betonowym chodnikiem, mam nadzieję, tylko na jakiś czas go uszkodziło. Dlatego pozostaje mi pstrykać telefonem.

Pozdrawiam- Paulina

piątek, 19 lutego 2016

One day in Dublin

Dublin jest bardzo kapryśny, nie tylko ze wzg. na pogodę. Jednego dnia zachwycasz się nim i myślisz, ale fajnie byłoby tu mieszkać. Innego dnia z zaciętą miną załatwiasz to, co miało się do załatwienia i z zadowoleniem wracasz do małej mieścin, w której mieszkasz.
Chłoniesz to miasto ze wszystkimi plusami i minusami. Zachwycasz się i patrzysz z obrzydzeniem. Duże miasta mają to do siebie, sama nie wiem czy już się od nich odzwyczaiłam, czy to kwestia chwili, aby w tak dużej aglomeracji, poczuć się dobrze.

Dziś niech mówią zdjęcia, może będą one wstępem do moich częstszych wizyt na blogu?










środa, 23 grudnia 2015

Z Życzeniami


Ile to już lat przychodzi mi składać Wam świąteczne życzenia? Ile to już razy z niecierpliwością wspólnie czekaliśmy na najważniejszą gwiazdkę? Nie wiem ile jeszcze będzie mi dane, na łamach bloga pisać Wam, Wesołych Świąt. Blog jest moim miejscem w sieci, nad którym wciąż się zastanawiam, czy jest sens... Dlatego z radością w sercu, szczerze chciałabym złożyć drogom czytelnikom, życzenia wszelkiej pomyślności, radości i spokoju ducha w Boże Narodzenie. Obyście spędzili ten cudowny czas w gronie najbliższych, życzliwych Wam osób. Dziękuję, że kolejny rok ze mną byliście.
Grudniowe, świąteczne uściski- Paulina

czwartek, 17 grudnia 2015

Bombkowo

Małe skarby, kruche, delikatne bombki. Cudnie postarzane, w stylu vintage. Marzy mi się cała choinka w takich delikatnych, szklanych ozdobach... Muszę poczekać aż dziewczynki podrosną ;) Wtedy zaszaleję ze szklanymi ozdobami. Do tego czasu przemycę kilka sztuk, które mam nadzieję, dobrze skomponują się z hand made zawsieszkami.






Srebrne szkiełka udało mi się kupić bardzo okazjonalnie, Te niewielkie błyskotki cieszą oczy, zawieszone na kilku zielonych gałazkach. Powyższa sesja wyszła dość mroczno, ale spodobało mi się połączenie głębokiej czerni, ze starym srebrem plus odrobiną zieleni.




Kolorowe bombeczki, dostałam w prezencie od Dorotki (Domilkowydomek) Są piękne, delikatne i bardzo subtelne. Sesja na surowym, szarym papierze, dodaje im tylko blasku.Odnajdą się w każdej świątecznej aranżacji. Mogę Wam podpowiedzieć, że do zdobycia są w h&m home ;)

Pozdrawiam grudniowo- Paulina

niedziela, 1 listopada 2015

Czarna Dama

Smukła, zgrabna, odpowiednio szorstka, mocna, wyrazista. Jej zadaniem jest dawać światło. Można ją przystroić w klejnoty, bibeloty, można pozostawić naturalną, nagą...

Skandynawski design z nutą vintage. Kaganek w nowoczesnym duchu. Lady na 100%






Wysyłam Wam odrobinę światła. Przyda się w te ciemne, długie wieczory.
Paulina



Dwie aranżacje

Ostatnio natknęłam się w składziku z meblami na fotel rattanowy- bambusowy. Zachwyciłam się, podumałam i wróciłam do domu bez niego. Zapobiegawczo zrobiłam mu zdjęcie, wysłałam do koleżanki iiiiiiii... dostałam taką reprymendę!!! Dlaczego nie kupiłaś? W Bloomingville itp sklepach mają podobne za grube pieniądze (sprawdziłam, cena ponad 300€ za fotel, sprawiła, że gdybym go miała, to bym z niego spadła). No tak, sprawę przemyślałam, wydumałam miejsce dla niego, ale było już za późno aby pojechać. Zaczęła się nerwówka, czy jak jutro pojadę to jeszcze będzie, czy zapakuje go do auta, czy faktycznie jest mi tak NIEZBĘDNY ;)

Na szczęście dnia następnego, fotel czekał na mnie i to za cenę jeszcze niższą, niż dnia poprzedniego. Po raz kolejny miałam farta, jeżeli chodzi o takie okazje.





Fotel przedstawiam Wam w dwóch aranżacjach, same oceńcie, która przypadła Wam do gustu. Ja chyba nie mogę się zdecydować :)





Z perspektywy czasu, jestem bardzo zadowolona z zakupu. W jesienno- zimowym okresie świetnie sprawdza się z poduchami, kocami i futrzakiem. Do tego herbata, książka i żadna zawierucha za oknem mi nie straszna. W czasie letnim fotel zawędruje na ogród, gdzie będzie idealnie się sprawdzal przy wygrzewaniu na słońcu.

Serdeczne pozdrowienia- Paulina

Otulenie

Przyszedł listopad, nostalgiczny, mglisty, sentymentalny.
Pierwszy dzień tego miesiąca jest wyjątkowy. Nie mogę być na grobach najbliższych, nie mogę zapalić światełka aby było im jaśniej... Dlatego czynię to w domu. Zapalam świece, kominek grzeje rozżarzonym drewnem. Wspominam, uśmiecham się do siebie pamiętając chwile z tymi, których już nie ma wśród nas...





Spokojnego wieczoru kochani. Niestety, nie będzie mnie często na blogu. Przygotowałam kilka wpisów, które dodam z czasem. Nie wiem na jak długo, nie jest to spowodowane rezygnacją z prowadzenia bloga. Jeszcze na to nie czas. Dziewczyny, które podniosły mnie na duchu, dały kopniaka i pozwoliły uwierzyć, że są wśród moich czytelników, mądre osoby, które nie idą za masą a za jakością.


Listopadowe uściski- Paulina