czwartek, 3 listopada 2011

Wspomnienie lata

Ostatnio coraz rzadziej zagląda do nas słoneczko,łapię więc jego promienie garściami.
Wspominając lato zajadam się malinkami,które w smaku,niestety,nawet nie przypominają tych zerwanych prosto z krzaczka,nie umytych,czasami z jakąś muszką gratis.Przypomina mi się widok Lenki i jej kuzynki Poli,kiedy to biegały po dziadkowych grządkach aby dostać się do krzaka z malinami.Ich umorusane na czerwono buzie i dłonie,ich wielkie uśmiechy i bose stópki...


W taki deszczowy dzień jak dzisiaj,wspomnienie o lecie dodaj powera!I pozwala wierzyć,że za kilka długich i zimnych miesięcy znów zaświeci letnie słońce i urosną,czerwone,dorodne maliny.


Ostatnio znalazłam w sklepie ozdobną kapustę,którą można ciekawie wykorzystać nie tylko w pojedynczych aranżacjach,ale i w bukietach.

Pozdrawiam serdecznie i lecę doglądnąć rosołku,który gotuje się dla Lenki.

19 komentarzy:

  1. aż mi zapachniały te maliny...
    w ubiegłym roku na Chrzest Stasia na stole (dłuuugim) ustawiłam właśnie mini wazony z kapustą ozdobną, bo ja bardzo lubię :))
    dziękuję za ciepłe słowa :))
    buziaki
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej ty niedobra, mnie tu na koniec dnia śśie w żołądku, a Ty takie pyszne malinki serwujesz.
    A ta kapustka to jak kwiat, nasze polskie kapustki ozdobne to takie kapusty , a ta naprawde śliczna

    Korzystajcie ze słoneczka ile się da.

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy przejaw lata w te jesienne dni bezcenny.
    Wiesz co mi dodaje energii? :) Zimą chodzę po supermarketach i wącham pudełka z truskawkami :P Nie są smaczne, ale ciągle pachną cudownieee :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przed ślubem widziałam na zagranicznych blogach sporo bukietów ślubnych zrobionych z takiej ozdobnej kapusty, przez moment też o tym myślałam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ojeju ale śliczna ta kapustka, widziałam takie w odcieniu fioletu ale takiej jeszcze nie, malinki mniammmmm;-0 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też tęsknie za latem. Kapustkę miałam tylko wyglądała bardziej jak modra. Niestety pies mi ją zjadł :(
    Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna ta kapusta, maliny wyglądają bardzo letnio. Ja nawet nie próbuję myśleć o lecie, jeszcze mam przed oczami piękne kolory tej jesieni. Ale faktycznie widok umorusanych dziecięcych buziek rozczula :))

    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pychotka , takie malinki jesienią to rarytas, mniami

    OdpowiedzUsuń
  10. pychotka ta miseczka malin - mniam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Eh, narobiłaś mi ochoty na coś słodkiego tymi malinami :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  12. Poczułam zapach i słodycz malin, w przyszłym roku też będą byle by ten moment nadszedł jak najszybciej! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przecudne malinowe zdjęcia! :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Białej kapusty to jeszcze nie widziałam,wygląda jak róża:))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Malinowe wspomnienia ...wczoraj zlewałam nalewkę z malin ... mała degustacja też się odbyła , malutka , ale ciepło zrobiło mi się natychmiast...
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  16. These photos are awesome. My grandmother likes to make blackberry jam, blackberry cobbler, blackberry lemonade, and many more recipes of blackberry.
    kids donations

    OdpowiedzUsuń
  17. och..jak ja kocham maliny:)) brakuje mi tych wszystkich sezonowych rarytasków:)) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne te malinki,takie małe słodkie wspomnienie;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ciekawy blog:))
    zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń