sobota, 26 listopada 2011

Zeszłoroczna Poinsecja

Tak,tak zeszłoroczna :) Udało nam się jej nie zmarnować.Urosła dobrych kilka centymetrów w ten rok.Gubiła liście,rodziła nowe.Niedawno zakwitły piękne czerwone kwiaty.Dobrze jej u nas na parapecie w przedpokoju.Na okres świąt zamieszka w salonie,później znów trafi w swoje ulubione miejsce i kto wie,może za rok znów zapozuje do zdjęć.




Jak widać powolutku,małymi krokami dekoruję nasze Cztery kąty.Biały wiklinowy wianek ubrałam w czerwoną taśmę i dzwoneczki od Dagmarki.Zawieszka-konik kupiona  w Lidlu zawisła na latarni.Świeczniki w szeregu czekają na tea lighty.
 


Kawka stygnie w świątecznym kubku.Popijając ją inspiruję się,czerpię natchnienie i marzę...o białych świętach.


Dobrej nocy Wam życzę.

35 komentarzy:

  1. KUBECZEK Z GILEM CUDNY:))POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję ręki do poisencji. Niewielu chyba sie udaje zachować ją po zimie.
    Świąteczny kubeczek bardzo uroczy, aż miło się na niego patrzy.
    Pozdrawiam już adwentowo.
    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie jeszcze ani razu nie udało się wyhodować poinsecji, zawsze około kwietnia padała.
    Pięknie i nastrojowo u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj.
    Bialy wianek zaraz rzucil mi sie w oczy-przepiekny!
    A Gwiazda..ja zawsze wyrzucalam,bo w okolicach kwietnia juz nie moglam patrzec na gwiazde,chcialam wiosny,hiacyntöw,krokusöw.itd.
    Ale moze w tym roku sie postaram,fajnie miec taka "swoja".
    Pelargonie zimuja u mnie kazdego roku,moze teraz trzeba tez i Gwiazde dolaczyc..?..
    Pieknie u Ciebie.Ja walcze z remontami...moze skonczymy na pare dni przed Swiatami...
    Milego dnia zycze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo Paula! Poisencję bardzo trudno pobudzić po raz drugi do kwitnienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny kącik :) aż poczułam świąteczną atmosferę ^^

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne świąteczne dekoracje, a zapach Twojej świeczki czułam u siebie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam roślinkę! Ja tam mam dwie lewe ręce do kwiatów. Mam ich całe pięć w domu i bardzo się staram, żeby ich nie zabić... Oczywiście nieumyślnie :) Biały wianek, heh, szukałam właśnie takiego. Szczerze mówiąc, to nawet podobie go chciałam ozdobić... Kubasek rewelacyjny! A zawieszka... chyba zrobię dziś nalot na lidla :) Pięknie u Ciebie i tak świątecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo,u mnie poisencja niestety po Świętach w koszu ląduje :( ładne świąteczne aranżacje się pojawiły :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż mi się Świąt zachciało... Pięknie i nastrojowu u Ciebie, fianek z dzwoneczkami cudo :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestes mistrzynia w dekorowaniu parapetow i jak widze w hodowla poisencji tez Ci niezle idzie. Super sliczna aranzacja.Ach gdybym ja miala parapet...

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam Cie serdecznie! To się nazywa mieć rękę do kwiatów, to naprawde rzadko się zdarza , by zachowoać poinsencję na kolejny / kolejne ? sezon . Brawo! Ten wspaniały lampion rzuca na kolana, ale nie tylko on ... cudny post w klimacie tak lubianego oczekiwania w domowym zaciszu ...
    Drewniane koniki kupiłam w tym roku w Lidlu :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Widać, że masz rękę do kwiatów:))wianek jest naprawdę uroczy:))
    u mnie też święta będą w czerwieni:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. to prawda, pięknie rozkwitła:)
    piękne ozdoby:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kubeczek bajka idzie się w nim zakochać !!!Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny klimacik się tworzy,czekam na ciąg dalszy....:))

    OdpowiedzUsuń
  17. :)
    Uwielbiam Twoje zdjęcia :)
    Piękne dekoracje :)
    Mówisz zeszłoroczna gwiazda betlejemska? O.o no to podziwiam, ja nie wiem czemu ale ten kwiatek ewidentnie mnie nie lubi :P często dostawałam go np na imieniny i zaraz był bez liści :((( już i tak go podlewałam i tak... i zawsze to samo :/ a mojej teściowej stał bardzo długo.
    Ja też marzę o białych świętach :))) oby takie były w PL bo tam się wybieramy :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Nice blog!
    congratulations
    hugs from Chile
    c@
    :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Aż miło popatrzeć :) Poinsencja śliczna, tfu, tfu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale przyjemnie i ładnie u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  21. uroczo :)
    ręki do poisencji zazdraszczam , moje nie wytrzymuja - niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny tworzysz klimat, czuć pomalutku nadchodzące święta.
    Pozdrawiam. Sylwia.

    OdpowiedzUsuń
  23. A ten kubeczek to nie z gilem tylko z rudzikiem. Właśnie miałam o niego zapytać. Gdzie mozna taki dostać? Bardzo mi się spodobał.
    Poza tym to mój pierwszy komentarz na Twoim blogu. Piękne zdjęcia i ciekawe pomysły. Czekam na kolejne inspiracje i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziewczyny,bardzo dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze!
    Wczorajsza niedziela była pierwszą niedzielą Adwentu,wstyd się przyznać,ale nie mam jeszcze adwentowego stroiku :( Ale mam na to usprawiedliwienie,o którym na pewno napiszę w nowym poście.

    Pozdrawiam Was cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zielone paluszki musisz mieć. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudna! Tfuuu... Niesamowite, że znów zakwitła. Pięknie się u Ciebie robi. Widać, że się święta pomalutku zbliżają:-)

    OdpowiedzUsuń
  27. taki kubeczek marzy mi się już od dłuższego czasu...mam sentyment do rudzików,od dzieciństwa kojarzą mi się z moim ukochanym miejscem:)
    piękne dekoracje i zdjęcia jak zwykle cudowne:)
    pozdrawiam!
    m.kuternowska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Paula to niesamowite co zrobiłaś. Zawsze myślałam, że to kwiat jednoroczny a tu proszę. Jak widać masz rękę do kwiatów.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. O wow, to się u mnie jeszcze nie zdarzyło, żeby coś po roku znowu zakwitło .. :o/ generalnie mało kwitło u mnie, więcej więdło ;o) nieustannie pracuje nad sobą i obecnie nad fiołkiem alpejskim... ;o).
    Uroczy wianek, i konik i w ogóle cała atmosfera tego postu :o).
    Pozdrowienia dołączam,
    Linka

    OdpowiedzUsuń
  30. Zapachniało świętami !!!
    Zdjęcia piękne !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  31. uwielbiam grudzień,właśnie za ten czas oczekiwania,podglądania innych pomysłów a potem strojenia własnego domku...tak miło u Ciebie:))

    OdpowiedzUsuń