piątek, 19 lutego 2016

One day in Dublin

Dublin jest bardzo kapryśny, nie tylko ze wzg. na pogodę. Jednego dnia zachwycasz się nim i myślisz, ale fajnie byłoby tu mieszkać. Innego dnia z zaciętą miną załatwiasz to, co miało się do załatwienia i z zadowoleniem wracasz do małej mieścin, w której mieszkasz.
Chłoniesz to miasto ze wszystkimi plusami i minusami. Zachwycasz się i patrzysz z obrzydzeniem. Duże miasta mają to do siebie, sama nie wiem czy już się od nich odzwyczaiłam, czy to kwestia chwili, aby w tak dużej aglomeracji, poczuć się dobrze.

Dziś niech mówią zdjęcia, może będą one wstępem do moich częstszych wizyt na blogu?










10 komentarzy:

  1. na Twoich zdjęciach wydaje się być bardzo klimatyczny

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne kadry... nigdy tam nie byłam, ale Twoje fotografie zachęcają bardzo. Niesamowity klimat!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia... mój Dublin...Ja tęsknię za tym miastem, w którym przeżyłam wiele cudownych chwil.

    OdpowiedzUsuń
  4. W Dublinie byłam dwa razy i wciąż mi mało. Z każdym kolejnym razem zachwyca mnie jeszcze bardziej - bardzo kolorowy, trochę głośny ale bardzo, bardzo klimatyczny.
    Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze pospacerować tymi uliczkami i odkryć jego nowe zakątki.

    OdpowiedzUsuń
  5. ps. a zdjęcia piękne i niech będą tym początkiem do powrotu do blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie lubię dużych miast...ale twoje zdjęcia są takie klimatyczne....jak z Kazimierza:))))

    OdpowiedzUsuń
  7. It's wonderful your infos. Thank you very much
    ________________
    kristen stewart hot

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne robisz zdjęcia Paula!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tęsknię za Irlandia, Dublinem, Naas, Newbridge... Paulo, gdzie sie podziewasz?

    OdpowiedzUsuń