środa, 19 listopada 2008

Tam gdzie królowa chodziła piechotą :)




W ramach niedzielnej wycieczki na giełdę staroci,mogłam zwiedzić kolejny piękny hotel w portowym miasteczku.Biegając z aparatem po hotelu,wpadłam do toalety(wszystkie dziewczyny które były,bądź są w ciąży wiedza o co chodzi:).Otwierając drzwi oniemiałam z wrażenia.Takiego buduaru to ja jeszcze nie widziałam!Aż usiadłam z wrażenia :) A wierzcie mi wygodnie się siedziało.

12 komentarzy:

  1. iście po królewsku i co najważniejsze w ciąży-nie było kolejki;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O ja pierdziu! Jaki klopik!
    Hehe, wiem co to znaczy. Wszystkie kibelki w mieście miałam obczajone, w razie wyjścia na spacer, czy na zakupy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie, niecodzienna toaleta.Baaardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym w niej najchętniej zamieszkała, już zaraz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja marzę o takim siedzisku pod oknem....jaka szkoda że mieszkam w bloku gdzie wszystkie okna muszą wyglądać tak samo - zgodnie z planem architektonicznym bo inaczej przeprojektowałabym je tak żeby mieć taki kącik. Wspaniały...i zupełnie nietoaletowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie wzory, jaki szyk ...
    Też lubię takie okna :)

    Moja ciąża minęła, dziecko dorosłe, a ja nadal zwiedzam kibelki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naturalnie- spodobał się bardzo (: fajnie, ze nam pokazałas ten przybytek królewski (-:
    Podobny odwiedziłam przypadkiem w samym sercu Paryża. Ku mojemu zdziwieniu - okna nie były zakryte przed podglądaczmi !

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna toaleta ,pewnie reszta hotelu tez ciekawie urządzona?

    OdpowiedzUsuń
  9. Conchita ja również marzyłam o takim siedzisku,aby moc czytać na nim książki...chciałam nawet zabudować okno regalami i wmontować siedzisko,ale jakoś spełzło to na niczym.
    Ita faktycznie hotel urządzony pięknie,cały w antykach!A ja nie zaglądałam do pokojów,tam to pewnie jest po królewsko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wow!!!!
    To sie nazywa kibelek!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. No jestem pod wrażeniem. Kibelek wielkości mojego dużego pokoju. Ładna kolorystyka zresztą, biały i fiolet - iście po królewsku. Te chwosty na zasłonach są wspaniałe.
    A taka ławka pod oknem bardzo mi się marzy. Zresztą jest już zaplanowana w wizji mojego domku ;-)

    OdpowiedzUsuń