niedziela, 30 maja 2010

Foremki

Kupione za złotówkę na bazarku.



Stan:po przejściach.



Pytanie:szorować,czy zostawić takie zardzewiałe,naznaczone zębem czasu.


Ot mam zagwozdkę ;)

Pozdrawiam i życzę leniwego niedzielnego wieczoru.

21 komentarzy:

  1. Mam identyczne ale moje kosztowały 5 zł za 10 szt, to też nie dużo:) i ja moich nie szorowałam:). Piekłam nawet w nich babeczki i pyszne wyszły, pozdrawiam Cię cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. NIE szorować!!!!!! rdza jest Shabby... ze swieczkami na pewno beda urocze
    Pozdrawiam dziewczyny
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Iluś,jak Ty w takich piekłaś to i ja będę :D
    Aniu,dziękuję,jako świeczniki też na pewno je wykorzystam.

    Buziaki dla Was dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki Paula za ratowanie honoru z cukrem trzcinowym. Fajny bazarek macie w swoim mieście. Podobają mi się twoje foremki , bawiłam się podobnymi w dzieciństwie. Proszę pokaż tackę na której zrobiłaś foto foremek , tak mi się ona podoba.
    Hejka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pauluś, nie szoruj.Fajne takie...
    Super zakup za złotówkę.
    Buziaczki przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysł że świeczkami w foremkach jest super.

    Ostatnio takie foremi zardzewiałe wywaliłam do piwnicy ale skoro to takie trenty jest to... zaraz po nie pójdę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja mam takie :o) dostałam od mamy w ramach posagu.Palę w nich świeczki super efekt!!!
    Paula nie szoruj takie mają swój urok!!!
    Pozdrawiam Cię

    OdpowiedzUsuń
  8. Paulinko zostaw sobie takie właśnie, będa świetne jako świeczniki, a i do babeczek wykorzystasz.
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. ja bym je pomalowała, a następie rzeżuchę zasadziła, lub jakiegoś innego kwiatka ;)

    ________
    www.klimatycznywroclaw.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. :))) kochana jakie piękne zdobycze:)) ja również ostatnio mam chopla na punkcie foremek do ciast:) i innych metali:) a ja bym jeszcze świeczki zalała w nich pachnące i kolorowe, ozdobiła muszelkami i czym się Da:)) a zresztą Ty wiesz co z nich będzie dobre i zawsze na czasie, ściskam Was dziewczynki!

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja mam takich chyba ze 40 :) i jakoś tak nie przyszło mi na myśl żeby z nich świeczniki zrobić, a faktycznie kilka mogłabym poświęcić :) I zostawić takie jakie są bo i tak za chwil parę zajdą znowu

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ma sensu szorować i tak po kilku razach będą tak wyglądać. Są piękne z tą patyną.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie foremki tez szukam! Mialas szczescie super zakup.
    Ja chyba bym nie szorowalabym, teraz maja swoj urok.
    Pozdrawiam goraco.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chorowałam i troszkę mnie nie było, a tu tyle do nadrabiania :)
    Ależ pogodnie i letnio juz u Ciebie :)

    Jak do ozdoby to nie czyść, takie ładniejsze :) Ja takich też juz wiekowych spory komplecik kiedyś dostałam od cioci, ale nie były tak fajnie postarzałe i używam do pieczenia. a chętnie bym takie podniszczone przygarnęła :))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne, ja bym zostawiła takie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ojejku nie szoruj!!! ja swoje nowe postarzyłam i żeby rdzą zaszły teraz palę w nich świeczki szczególnie kiedy siedzę na tarasie wieczorkiem. Ślicznie tak wyglądają!!! Można też nalać do nich wody włożyć pływającą świeczkę lub kwiatka położyć na wodzie a nawet sadzonki zasadzić w foremeczce!!!!
    Ale miałaś szczęście ja nie mogłam znaleźć zużytych i nowe kupiłam!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochane moja,nie szoruję,właściwie moja zagwozdka była z przymrużeniem oka ;)
    Ale cieszę się,że wszystkie jesteście jednomyślne :D

    Buziaki dla Was zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie szorowac!Sa piekne o takie ,jakie sa:-) .Oj ,cos czuje,ze obladowana do domu wrocisz po tych wroclawskich wakacjach:-).Oby tak dalej.Buziaki dla Lenusi,no i usciski dla ciebie. Do uslyszenia

    OdpowiedzUsuń
  19. Juz mi sie zamarzyly w nich babeczki z cream cheese w nich:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi się podobają takie nieszorowane :)))

    OdpowiedzUsuń