sobota, 5 lutego 2011

Pozaklinacie ze mną wiosnę?

Widzę,że na wielu bloga trwa nawoływanie Pani Wiosny,dlaczego by nie dołączyć?W grupie raźniej i silniej,
Od wczoraj an wyspie deszcz z wiatrem tak silnym,że głowy prawie urywa,pogoda pod psem,najchętniej nie wstawałoby się z łóżka,a jak już musi się wstać to najlepiej iść do pubu i wśród rodowitych Irlandczyków w przekroju lat 20-80 posiedzieć,posłuchać rozmów,napić się piwa.
Właśnie wczoraj wieczorem uskuteczniałam taką formę rozrywki,oglądając mecz rugby i robiąc wielkie buuuu kiedy Anglicy zdobywali punkty ;) Siedziałam przy kozie,która sympatycznie grzała,oglądałam stare fotografie na ścianach,śmiałam się i było mi fajnie.Tak po prostu.Żałuję tylko,że nie wzięłam ze sobą aparatu,ale to się da nadrobić :)

Dzisiejsze zdjęcia na wywołanie słoneczka,wróć do Nas,lubimy jak świecisz.





Na drugim planie chustecznik od Elle,prawda,że piękny?

Pozdrawiam cieplutko.

39 komentarzy:

  1. piękny Paulinko i szafirki też piękne:)
    u nas też wieje, aż dachówki lecą z bloków;/
    buziaki słoneczne z głębi serca

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj!
    Oj tak, chce się już wiosny:-)
    Ja zaklinam ją wiosennymi dekoracjami robionymi na kursach florystycznych.
    Jak jest kolorowo i pachnąco, to wydaje się, że wiosna bliżej...
    Pozdrawiam.
    Ps. Piękne szafirki:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny chustecznik, o tak! A w towarzystwie kwiatów jeszcze lepiej się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dołączę się a jakże! Ciepło z kozy w drugim planie też mi pasuje:)
    Piękne pastelki i chustecznik od Elle prześliczny!
    Ciepełko zostawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Szafirki... wiosenne, jak najbardziej, a chustecznik przepiękny...
    Chętnie obejrzałabym zdjęcia z Twojego wczorajszego wieczoru... następnym razem weź aparat ;)
    Pozdrawiam M.
    P.S.
    U nas wieje i leje...

    OdpowiedzUsuń
  6. W moim rejonie rowniez wiatr wieje az strach wyjsc;/ chustecznik super :) mozna wiosna usluszy nasze blagania i przyjdzie do nas predzej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham te drewniane blaty! Muszę koniecznie sobie taki sprawić :-) Chustecznik śliczny. Ja zaklinam dzisiejszą pogodę moimi kaloszkami.
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  9. ..od razu życie we mnie wstępuje, gdy widzę takie obrazy...wszystko piękne, emanuje dobrą energią!!!Pozdrawiam serdecznie :-))

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyjdz wiosenko ,przyjdz!!Ja nawołuję z Wami Pauliniu!!!Może ten halny ,co u nas szaleje coś dobrego przygoni?????!???

    Lubię szafirki,mam w ogrodzie całą alejkę,ale na nie muszę poczekac:Dlatego wzywam juz te wiosne:)

    Chustecznik śliczny!

    Pozdrawiam Was cieplutko!!Skrobnij,bo tęskno:):):)

    OdpowiedzUsuń
  11. oj ta wiosna ,w końcu będzie chciało się żyć !!!!!No i te kochane szafirki a potem stokrotki ,ale już niedługo !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj i u nas paskudnie, podobnie jak u Ciebie. Niestety na wiosnę pewnie przyjdzie nam poczekać.
    Widzę, że nawet Twoje szafirki takie bledziuchne.... choć urocze :)
    Chustecznik super!!!

    Ściskam :))

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie też wieje okropnie:) a ja siedzę w domku i nawet z psem mi się nie chce wychodzić:( ale chętnie wiosnę przywołam...

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Szafirki - moje ulubione wiosenne kwiatki :) Oj trzeba coś zrobić, żeby wiosna już do nas zawitała... tylko co? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochane,widzę,że nie tylko mi tęskno za wiosną,nawet,tak jak zauważyła Alizee,szafirki takie bladziutkie,rosły bez słońca.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiosny, wiosny, wiosny .... niech nadejdzie!Piękne zdjęcia, masz rację w grupie razniej i siła większa! A w naszej zimowej Polandii też wieje okrutnie! Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  17. U nas też wieje,huczy i w ogóle nieciekawie.
    Ja dzisiaj zakupiłam sobie dwa hiacynty i też wiosenkę przywołuję.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaklinam wiosnę razem z Tobą.. U mnie też dziś wichura i deszcz. brrr...
    Śliczne szafirki :)
    Wieczór w irlandzkim pubie? mniam ;)

    Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. I ja sie dolaczam, moze uda nam sie cos wskorac.
    U mnie tez mocno wieje, za to temp. 11 stopni.
    Piekne zdjecia szafirkow, a chustecznik mmmm...bajeczny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaklinam!
    U nas dzis tez łeb urywa i leje;/

    OdpowiedzUsuń
  21. U nas wichury straszliwe.
    Szafirki już nasz? Moje chyba zima opóżniła bo jeszcze nie mają zamiaru kwitnąć.
    Chustecznik przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczne zdjecia, idealna kolorystyka, a kolaże z poprzedniej galerii zachwycające...U nas do wiosny daleko oj daleko...deszcz, śnieg wszystko naraz i jeszcze mrozem przyszroniło...cóz zrobić...ale mam swój maly rytuał- tak go nazywam:)) a mianowicie ciepla kapiel z sala morska przy blasku swiec i lampce winka...od razu chumor powraca i nawet mroz na zewnatrz juz tak nie przeszkadza:))) pozdrawiam serdecznie eva_braun

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj,
    To pierwsze zdjecie jest naprawde swietne. Nastepnym razem nie zapomnij aparatu wychodzac do pubu. Wiele z nich ma taki nietuzinkowy wystroj.
    Co do pogody, to u nas tak strasznie wieje, ze dzis nawet na lotnisku problemy, czesc lotow anulowano z tego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie też pogoda pod psem w sensie wichury i deszczu. Ale kwiatki łepki wychyliły z ziemi:) Wariactwo, nie? Początkiem lutego!, hehehe:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. No i masz, przez tę wichurę zapomniałam dodać, że zdjęcia są śliczne! I chustecznik też!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Pauluś a się nie pochwaliłas, że do pubu lecisz, a ja z winkiem czekałam na Ciebie ;) czyżby dizsiaj powtórka była z piątkowego wieczoru ;)
    To ja do tych zaklinających się dołączam i szafirkami się zachwycam.

    Prezencik w postaci chustecznika od Basi boski !!!!!

    buźka

    OdpowiedzUsuń
  27. oj tak, czekam na nią z utęsknieniem ! pozdrawiam, ewa

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale po kwiatuszkach widać, że słońca jak na lekarstwo- takie bladzieńkie te szafirki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ha! u nas też wieje, ale już kilka stopni nad kreską! i ma tak być przez kilka dni. dzisiaj rano tak pięknie ptaszki ćwierkały. przeszło mi pytanie przez głowę - czyżby wiosna? :)

    sprawdzasz czasem pocztę??

    _________
    www.klimatycznywroclaw.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale bajeczne zdjęcia zrobiłaś tym szafirkom ;) Cudne;) Mówią same o czym
    jest ten post;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  31. Pozaklinac możemy ale czy przyjdzie w Poznaniu cały dzięń leje ludzie w domach pozamykani nic się nie dzieje i nic nie wskazuje na to żeby zima chciała nas opuścić .
    pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  32. cudowne zdjęcia.
    Szafirków jeszcze nie widziałam w tym roku. Zaczekam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja również zapisuję się na szfirkowe przywoływanie wiosny.
    A może tak:

    Przez okno na resztki śniegu
    zerkam ciekawie.
    Głębszego
    chętnie postawię,
    i śmiechu pudłem obdarzę
    dziewczynę, co żyje z marzeń
    i śni na jawie.

    Gawrony nie wiedzą: lecieć,
    czy jeszcze zostać?
    Na świecie
    szaleje wiosna.
    I do mnie zejdzie z obłoka
    by sople usunąć z oka
    wyśniona postać.

    W smukłe oblecze się ciało,
    weźmie mnie w pieczę,
    zbolałą
    duszę wyleczy
    i dłonią czułą i złotą
    w tęsknotkę zmieni tęsknotę,
    smutek -- w smuteczek.

    Znaleźć próbuję ją w drzewach
    brzemiennych w pąki.
    Niech śpiewa
    głośno przez łąki.
    Kiedy ją wreszcie dostanę,
    porwę, gdzie słońcem pijane
    drą się skowronki.

    Stefan Sokołowski
    Zwidy wiosenne

    OdpowiedzUsuń
  34. Zaklinam, przywołuję i wzywam...
    Szafirki moje ulubione kwiatuszki, chustecznik śliczny a Ty cudownie spędzasz czas...
    *Pozdrawiam*

    OdpowiedzUsuń
  35. Szafirki prześliczne, oczywiście przyłączam się do przywołań :) chustecznik od Elle prześliczny
    ściskam
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  36. ja też juz chcę wiosnę! I ptaszki, i slonko, i szafirki, jak u Ciebie:)

    wiosno, wiosno,gdzie jesteś??

    OdpowiedzUsuń
  37. uwielbiam szafirki :) i dekoracje Basi :)

    Ale wiosny jeszcze wcale nie nawołuję, ja tam bym jeszcze chciała troszkę śniegu, o :D

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń