niedziela, 20 lipca 2014

New

Tak się składa, że coraz mniej kupuję rzeczy do domu. W przeciągu kilku lat nazbierało się sporo rzeczy, które w większości albo już mi nie pasują, albo po prostu znudziły mi się. Nie znaczy to wcale, że nie kupuję niczego. Kupuję ale bardziej świadomie. Nie rzucam się na jakąkolwiek skorupkę czy pierdółkę. Wolę przemyśleć zakupy i wrócić do domu z czymś co na pewno mi się przyda. Tak było w przypadku wazonu i szklanego puzderka.


Puzderko wypatrzyłam w Dublinie, w sklepie w którym można dostać designerskie dodatki do domu. Lubię zaglądać do tego sklepu, chociażby po to aby nacieszyć oczy. Jakiś czas temu będąc tam wypatrzyłam właśnie to szklane cudeńko od Bloomingville. Potrzebowałam czegoś na biżuterię noszoną na co dzień, a zdejmowaną na noc. Puzderko spisuje się w tym zadaniu idealnie. Pomimo tego, iż pierwotnie przeznaczone było do zupełnie innego celu :)



Wazon znalazłam w TkMaxx, wpadł mi w oko od razu, ale kilka razy chodziłam koło niego, aż w końcu znalazł się w koszyku. Bardzo spodobał mi się jego kolor i kształt, dodatkowym plusem na korzyść jego zakupu był fakt, iż został wyprodukowany w Polsce, niestety nie wiem w jakiej fabryce.



Taca i świecznik zostały kupione na pchlim targu, tam ciężko mi się oprzeć i jak widzę coś ciekawego za grosze, po prostu biorę to! ;)

Ostatnie zdjęcie pt: Work in progress, zrobione jest przez mojego małego pomocnika :) Chyba rośnie mi fotograf- amator.


Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia!

12 komentarzy:

  1. Piekne te Twoje nowe lupy :-) bardzo oryginalne :-) A co to za sklepik w Dublinie o ktorym wspominasz? Chetnie bym tam zajrzala.. :-)
    Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego omijam ten sklep. Też mam pomocnika i to fajne uczucie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdobycze!;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne przedmioty kupiłaś :) Oj tak, pchli targ zawsze kusi... ;)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo człowiekowi wiele rzeczy się podoba i jakby tak zaczął wszystko kupować, to mógłby sobie dobrze tą swoją przestrzeń zagracić. Dobrze jest obrać jakiś konkretny styl i iść w jednym kierunku.
    A do sklepiku w Dublinie chętnie zajrzę przy najbliższej okazji ;) bo mi się to puzderko podoba, nie wspominając o wazonie z TkMaxx :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Wazon jest przepiękny, a i tacę chętnie przygarnęłabym. Też nie kupuję dużo...albo brak pieniędzy, albo po prostu do tego trzeba dojrzeć;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne przedmioty :) serdecznosci!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wazon i puzderko wyglądają super ale ta taca... mrrrrrr....

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne rzeczy udało Ci się zdobyć, bardzo stylowe te wszystkie dodatki:) Ja też staram się dobrze przemyśleć przedmioty do domu, ale nie zawsze mi się to udaje, nieraz mnie poniesie, a potem żałuję zakupu;)) Pozdrawiam Cię słonecznie:)

    my-homeonthehill.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne przedmioty. Też już nie mam miejsca na nowe, chyba że MUSZĘ coś mieć. Chyba jakąś wyprzedaż urządzę:) Pozdrowienia,
    M

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć kochana! Oj,jak dawno mnie tu nie było. Jak zawsze piękne zdjęcia. Ten Paryż....moje marzenie. Może kiedyś :-) .Marta mi mówiła,że o mnie pytasz. Zaniedbałam blogowy świat i ciężko mi jest się zmobilizować .Powoli staje na nogi.Zapraszam cię w moje skromne póki co progi. Wpadnij,bo potrzebuję opinii, pomogłabyś w potrzebie haha. Buziaki wielkie dla was!

    OdpowiedzUsuń