niedziela, 7 grudnia 2008

Zupełnie nieświąteczny kwiatek



O tej porze roku kupuje się z reguły "gwiazdę betlejemską" ,ja regułę złamałam i kupiłam różyczki :) Na abażur narzuciłam kawałek koronkowej serwetki i tak jakoś romantycznie się zrobiło przy łóżku.
Zła jestem,bo wieniec adwentowy miałam robić(wszak kolejna niedziela za nami),ale coś ciągle nie mogę znaleźć czasu na dorwanie jakiś iglaków zielonych :/ Jutro to będzie mój główny cel!
A teraz życzę dobrej nocy i miłego,jutrzejszego poniedziałku...

9 komentarzy:

  1. Ja też nie mogłam się oprzeć i kupiłam nieświąteczną opuncję z owocami;)A co.Na Gwiazdę Betlejemską jeszcze przyjdzie czas.
    Dobrej nocy i Tobie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Róż nigdy dość:) A poinsecja nie powinna stać przy łóżku, więc nawet z tego punktu widzenia róża rulez :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam roze -te normalne i te w miniaturkach:-)Ja tez nie mam Gwiazdy Betlejemskiej -moze w przyszlym tygodniu sie po nia wybiore.Pozdrawiam ciebie i brzus:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też wolę róże od gwiazdy. Faktycznie romantycznie u Ciebie.
    Paula juz w styczniu masz termin???!!Jak samopoczucie? Boisz sie czy juz czekasz z utęsknieniem?
    Głaski dla brzusia

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja zapraszam po małe conieco do siebie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo romantyczne to narzucenie koronki na klosz lampki nocnej. Bardzo mi się podoba- róże podobają mi się zawsze same w sobie ale ta narzuta to już jakaś inwencja własna bardzo udana. kamila z zakamarka

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu dziękuję za pozdrowienia :)
    Asiu czekam z utęsknieniem i zarazem trochę się biję,a termin mam na 4 stycznia :)
    Saro już zaglądam!
    Kamilko bardzo mi miło,iż podoba Ci się mój pomysł z koronką :)
    Pozdrawiam was wszystkie serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna miniaturowa róża .Właśnie byłam w hurtowni kwiatów ,i zachwycałam się kompozycjami z dodatkiem tych miniaturowych kwiatków .
    Matko ,to ty już" na ostatnich nogach" jak to mówią !!!
    Trzymaj się ciepło

    OdpowiedzUsuń