Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 grudnia 2012

New boxes...

Pudełkowy wpis dzisiaj u mnie :) A wszystko za sprawą nieoczekiwanej zdobyczy z Ikea i prezencie od Room Copenhagen.
Ale od początku,w poniedziałek miałam kurs na lotnisko,a tak się składa,że po drodze na lotnisko stoi sobie Ikea,stoi koło drogi,zaraz przy zjeździe z autostrady,nawołuje,wstąp do mnie,choćby ot tak.A,że ja dziewczyna słabej woli,jeżeli chodzi o Ikeę to dałam się skusić.Tym bardziej,że święta tuż tuż,pomyślałam,może coś nowego wpadnie w moje ręce?No i wpadły...pudełka-koszyki,plecione,cudne,czarne,sztuk 4,największe z przegródkami-idealne na biżu,której mam trochę,a która od tej pory typowo biżuteryjnego pudełka nie miała!
Więc same przyznajcie,na takie drobiazgi pudełek nigdy za wiele,ale czy to właściwie są pudełka?Czy może koszyki?Nie ważne ;) Ważne,że są piękne i przydadzą się na 1000%
Wcześniej nie spotkałam się z nimi w Ikea,ba,pewnie teraz też bym ich nie zauważyła,gdyby nie użyli ich do aranżacji w jednej z sypialni.Cena 11€,więc baaardzo do przełknięcia.No grzechem byłoby nie kupić...




Gwiazdki to dzieło Dorotki.
Uwielbiam je!
W lampionie zamiast świecy,choinkowe lampki,dają cudne światło,które pięknie się rozprasza przez ażur lampionu.



Prezent o którym mowa w pierwszym zdaniu jest od Duńskiej firmy ROOM COPENHAGEN (http://www.roomcph.com) .Są to klocki Lego w rozmiarze XXL,które można używać w sposób jaki tylko dusza zapragnie :)
Nasze pudełka znalazły miejsce w Lenkowym pokoiku,są idealne do przechowywania sporej kolekcji Lego Duplo i innych zabawek,których co rusz przybywa.


Jak widać,mniejsze pudełko może służyć jako łóżko dla lalek :)


Żółta główka,ba głowa!To składzik duperelek w rozmiarze XXS,bucików lalki Barbie,zdekompletowanych puzzli itp,itd.

  

Pudełka Lego Storage mogą być świetnym prezentem nie tylko dla dzieci,myślę,że nie jeden "dorosły" przygarnąłby takie pudełka,a sama głowa mogłaby być świetnym designerski dodatkiem w mieszkaniu.

Dobrej nocy Wam życzę!
Paulina
p.s.sprawdzałam na stronie Ikea,pudełka są dostępne w pl,seria BLADIS .

wtorek, 30 października 2012

Dragonfly

Przewrotna nazwa :) bo niby co w spólnego ma ważka ze smokiem-muchą?
Motyw ważki w dekoracji wnętrz,w modzie,w biżuterii najbardziej rozpowszechniony był w okresie Secesji,która to królowała na przełomie XIX i XX wieku.Każdy,kto choć trochę interesuje się sztuką,wie czym charakteryzuje się secesja.Dlatego nie będę przytaczać tu suchych faktów.
Chciałabym natomiast napisać o jednej ważce,którą znają chyba wszyscy wrocławianie.Tutaj możecie zobaczyć zdjęcia owej piękności,którą miałam okazję podziwiać podczas cotygodniowych zajęć na Uniwersytecie.Kamienica przy ul.Kuźniczej jest jednym z przykładów Wrocławskiej Secesji.Jest nie tylko architektoniczną perełką,ale też i kolebką studenckich spotkań,pielgrzymek turystów chcących spędzić czas przy kawie lub czymś mocniejszym w miejscu nietypowym.Szkoda,że Wrocław nie może pochwalić się całymi ulicami w secesyjnym stylu,niemniej jednak mamy kilka perełek,które warto zobaczyć na żywo.Tych którzy zainteresują się tematem zachęcam do zapoznania się z pozycją "Secesja Wrocławska" Ja po lekturze tej książki zaczęłam więcej widzieć,pomimo,że nie mieszkam już we Wrocławiu,to podczas pobytu w nim mam oczy szeroko otwarte na ten rodzaj sztuki,zapomnianej w zaniedbanych kamienicach.Bo prawda jest taka,że wiele z przedstawicielek tego stylu niszczeje...

Motyw ważki powrócił w tym sezonie do wnętrz,dlatego ja nie mogłam pozostać z tym w tyle :) Niestety,nie mam za bardzo czym się pochwalić...Dorobiłam się jak na razie cudnej zawieszki,która zwisła na moich nadrzecznych patyczakach :) i małej ważki,która była doczepiona wraz z metką do bluzki.Ta z kolei zamieszkała na lampce.Czasami Lenka każe ją sobie zawiązać na nadgarstku jako bransoletkę.




Moim must have jeżeli chodzi o ważki,są świeczniki Bloomingville,które jak na razie bezskutecznie poszukuję na zielonej wyspie :) Bardzo,bardzo chciałabym je mieć,zresztą same zobaczcie jak cudnie wyglądają.

                                                                   (zdjęcie z internetu)

Mam nadzieję,że choć troszkę zainteresowałam Was motywem ważki w Secesji i samą Secesją.
Pozdrawiam ciepło i zmykam grzać się do łóżeczka.


poniedziałek, 18 czerwca 2012

Zdobycze

Tak jak prosiłyście dziś pokaże Wam ostatnie nabytki.Nie ma ich zbyt wiele,ba dwie rzeczy zaledwie,ale i tak cieszą.
Z Pchlim Targiem to jest tak,że nie zawsze znajdzie się coś ciekawego,czasami zdarza mi się krążyć po stoiskach po kilka razy  a i tak wracam z pustymi rękami.Czasami,tak jak w ostatnią sobotę wracam tylko z jedną,dwoma rzeczami.Pomimo tego,nie poddaję się,bo wiem,że następnym razem będzie lepiej :) Co prawda jest sporo rzeczy,które mi się podobają,ale nie kupuję ich,bo wiem,że nie będą mi już pasowały.Staram się być ostatnio konsekwentna w zakupach.
Mogłabym kupować drobiazgi dla Was i wystawiać na Magicznych czy na Pchlim...niestety,często koszt wysyłki jest tak wysoki,że po prostu to się nie opłaca.Jednak postaram się będąc w sierpniu w Polsce coś niecoś powystawiać na w/w stronach :)

Sobotni zakup,od razu jak tylko na niego spojrzałam skojarzył mi się z Dagi-Marą :) Dawno temu pokazywała podobną rzecz u siebie,która utkwiła mi w pamięci ( tu możecie ją zobaczyć). Co prawda jej jest znacznie dorodniejsza,ale moja dwu-piętrówka też nieźle się spisuje jako przechowywacz biżuterii wszelakiej :)




Jak widać króluje u mnie głównie biżuteria srebrna,złoto noszę sztuczne w postaci bransolet czy dużych kolczyków.Jakoś do prawdziwego złota mnie nie ciągnie...



Drugą rzeczą która wpadła mi w oko jest zwykła czarno biała chusta przeplatana srebrną nitką,w gwiazdki.Myślę,że świetnie będzie się sprawdzać nie tylko w moich,ale także  Lenkowych stylizacjach :)



Ściskam!

wtorek, 5 czerwca 2012

Car boot Sale

I znów to zrobiłam,znów pojechałam,buszowałam,latałam z wzrokiem jak u myśliwego!Myślę,że muszę dziwnie wyglądać podczas takiego szaleństwa,kto wie,może ludzie myślą sobie o mnie-jakaś nienormalna ;)
Ale ja to kocham,ten stan podniecenia,czy uda mi się coś upolować,zdobyć,kupić coś ciekawego,niepowtarzalnego.I właśnie wczoraj,tak myślę,udało mi się coś takiego znaleźć.Liść kupiłam od Pana,który jest stałym sprzedawcą na pchlim targu,z Angielskim akcentem,starszy jegomość.To u niego kupiłam też,to zdjęcie,które stoi na stoliku :) Liść dębu (?) zdobiony ornamentami,metalowy,czarno-złoty.Można go powiesić,bo ma do tego specjalny haczyk,ale ja wolę go w wersji poziomej.Pan mówił,że to  wyrób Kanadyjski (pewnie myślał,że to liść klonu),chyba jednak się pomylił.Niestety mnie jest trudno stwierdzić skąd liść pochodzi.
Tak czy siak jest niebanalną ozdobą,też praktyczną (będzie mi służył jako miejsce na biżuterię,którą ściągam na noc)




I w wersji praktycznej :)


Wczoraj również wpadło w moje ręce takie o to cudo.Wspaniały,duży,ciężki naszyjnik w stylu orientalnym.Idealny do letnich stylizacji.Najlepsza i najprostsza dżinsy,biała bluzka na ramiączkach i naszyjnik.Do tego ew.ciekawe sandały w podobnych kolorach,ale te muszę jeszcze poszukać ;)


Pozdrawiam deszczowo,niestety...


niedziela, 3 czerwca 2012


Wczorajsza sobota,powolna,niespieszna,taka jaką lubię,obowiązki przeplatane z przyjemnością.
Czas na książkę,którą z Maćkiem czytamy na zmianę i prześcigujemy się w przeczytanych stronach.


Malowanie pazurków nowym lakierem do paznokci.


Telefon,który zabrzęczał wczoraj kilka z razy z wiadomością o pewnym koncercie w filharmonii i bankietem na 300 osób :)

 
 Pospiesznie rzucona torebka na łóżko,aby odebrać w/w wiadomość.


Wyprasowane koszule czekają na cieplejsze dni,chusta od Dorotko przewieszona przez gałkę drzwi szafy,nowe kolczyki,których nie miałam jeszcze okazji założyć,do łączyły do kolekcji.




Zapomniana bransoletka,która od wczoraj znów jest jedną z ulubionych.Mam nadzieję,że te turkusy przywołają lato...


Lubię takie dni,kiedy nic nie muszę a chcę.Kiedy zegar powoli tyka a ja mam w tym wszystkim czas dla siebie,który celebruję.Pomimo wszystko.
Mam nadzieję,że Wasza sobota była równie udana.



Pozdrawiamy!