W którym znajdzie się czas na niespieszną herbatę...
W którym kwiaty rosną jak szalone...
W którym każdy znajdzie czas na lenistwo...
I w którym znajdziesz narzędzia do tworzenia rękodzieła, wszelakiego...
W którym znajdziesz ciekawe kadry...
W którym pachnie domową pizzą...
W którym Pani Domu oddaje się pasji fotografii...
W którym żyją wspaniali ludzie, wyjątkowi przyjaciele.
W którym nie brakuje ciepła i miłości.
W którym każdy czuje się swobodnie.
Żadne słowa nie oddadzą tego, aby wyrazić, jak bardzo są dla mnie ważni. I pomyśleć, że gdybyśmy nie założyły blogów...
A jeżeli Wy, jeszcze nie znacie tego wyjątkowego domu, to zapraszam do magicznego Domilkowego domu.
Uśmiechu na nowy tydzień.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migawki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 15 marca 2015
niedziela, 8 lutego 2015
Girls World
Odkąd zostałam mamą, kwestia urządzania pokoju dziecięcego, zmieniała się u mnie kilkakrotnie.
W oczekiwaniu na Lenkę, tworzyłam jej przytulny, słodki, dziewczęcy kącik. Kiedy przeprowadziliśmy się do nowego domu, Lenka dostała swój pokój, zachciało mi się kolorów. Było mega kolorowo, zero pasteli za to zdecydowane barwy. Z czasem ta pstrokacizna zaczęła się wyciszać, ale nie za na tyle aby w zupełności pokojem zawładnęły jasne barwy. W oczekiwaniu na Laurę, urządzałam jej kącik również kolorowo. Podobała mi się gra czerni, szarości z mocnymi akcentami w postaci obrazków nad łóżeczkiem. Dobrze to współgrało z naszą sypialnią.
Od ponad pół roku, dziewczynki mają wspólny pokój, Lenka podrosła, poszła do szkoły, a co za tym idzie, musiało pojawić się biurko. Do tego doszedł regał, komoda Laury i pokój mógłby wydawać się zagracony. Ale na szczęście, udało się uniknąć wrażenia chaosu, dzięki białym meblom i jasnym, pastelowym dodatkom. Nie myślcie sobie, że dziewczynki mają teraz słodki, shabby chic pokoik. Co to, to nie. Postawiłam w nim na pastele, ale w skandynawskim stylu. Są mocne akcenty w postaci czarnej półki czy czarnych kropek na ścianie. Mocniejsze kolory nadają książki, które na wąskiej półce z Ikea, stoją okładkami do przodu.
Dziś chciałabym pokazać Wam migawki ze świata moich córek. Czekamy na ważny mebel d ich pokoju, więc pozwólcie, że z pokazaniem go w całości, jeszcze poczekam :)
Moje DIY, łapacz snów. Zrobiony dosłownie w 5 minut. Gwiazdkę uszyła zdolna Ewelinka (madebybutterfly)
Washi tape, uwielbiamy! Te są zbieraniną z różnych sklepów. TkMaxx, Lidl i Aldi. Te dwa ostatnie totalnie mnie pod względem takiego towaru, zaskoczyły,
Maileg, miłość, kto zna, ten wie :D Żałuję, że wcześniej znałam te zabawki tylko z blogów. Jakoś nie po drodze mi było z ich kupnem. Aż w końcu, znalazłam sklep stacjonarny, tu na wyspie, gdzie można kupić te fantastyczne zabawki. Kolejna już czeka na urodziny Laury. A jak będę w pl będzie czekać na nas lala Anioł.
Drzwi, przy których stoi mała króliczka są drzwiami, do domu Wróżki Rosy. Mieszka z nami od kilku dni. Dzisiaj, w nocy, dostanie mleczko i ciasteczko :) Wiem, taki Mikołajowy poczęstunek, ale Lena wie, co wróżki lubią i taki zestaw przypadnie jej do gustu ;)
Czasami przygotowany strój, może służyć za dekoracje. Tutaj sukienka i sweterek, które czekają na piątkowe urodziny Laury.
Jeżeli macie ochotę zobaczyć jakie metamorfozy przechodziły kąciki i pokoiki dzieci, to poszperajcie po moim blogu.
Wieczorne uściski, dobrego startu w nowy tydzień!
Paulina.
W oczekiwaniu na Lenkę, tworzyłam jej przytulny, słodki, dziewczęcy kącik. Kiedy przeprowadziliśmy się do nowego domu, Lenka dostała swój pokój, zachciało mi się kolorów. Było mega kolorowo, zero pasteli za to zdecydowane barwy. Z czasem ta pstrokacizna zaczęła się wyciszać, ale nie za na tyle aby w zupełności pokojem zawładnęły jasne barwy. W oczekiwaniu na Laurę, urządzałam jej kącik również kolorowo. Podobała mi się gra czerni, szarości z mocnymi akcentami w postaci obrazków nad łóżeczkiem. Dobrze to współgrało z naszą sypialnią.
Od ponad pół roku, dziewczynki mają wspólny pokój, Lenka podrosła, poszła do szkoły, a co za tym idzie, musiało pojawić się biurko. Do tego doszedł regał, komoda Laury i pokój mógłby wydawać się zagracony. Ale na szczęście, udało się uniknąć wrażenia chaosu, dzięki białym meblom i jasnym, pastelowym dodatkom. Nie myślcie sobie, że dziewczynki mają teraz słodki, shabby chic pokoik. Co to, to nie. Postawiłam w nim na pastele, ale w skandynawskim stylu. Są mocne akcenty w postaci czarnej półki czy czarnych kropek na ścianie. Mocniejsze kolory nadają książki, które na wąskiej półce z Ikea, stoją okładkami do przodu.
Dziś chciałabym pokazać Wam migawki ze świata moich córek. Czekamy na ważny mebel d ich pokoju, więc pozwólcie, że z pokazaniem go w całości, jeszcze poczekam :)
Moje DIY, łapacz snów. Zrobiony dosłownie w 5 minut. Gwiazdkę uszyła zdolna Ewelinka (madebybutterfly)
Washi tape, uwielbiamy! Te są zbieraniną z różnych sklepów. TkMaxx, Lidl i Aldi. Te dwa ostatnie totalnie mnie pod względem takiego towaru, zaskoczyły,
Maileg, miłość, kto zna, ten wie :D Żałuję, że wcześniej znałam te zabawki tylko z blogów. Jakoś nie po drodze mi było z ich kupnem. Aż w końcu, znalazłam sklep stacjonarny, tu na wyspie, gdzie można kupić te fantastyczne zabawki. Kolejna już czeka na urodziny Laury. A jak będę w pl będzie czekać na nas lala Anioł.
Drzwi, przy których stoi mała króliczka są drzwiami, do domu Wróżki Rosy. Mieszka z nami od kilku dni. Dzisiaj, w nocy, dostanie mleczko i ciasteczko :) Wiem, taki Mikołajowy poczęstunek, ale Lena wie, co wróżki lubią i taki zestaw przypadnie jej do gustu ;)
Czasami przygotowany strój, może służyć za dekoracje. Tutaj sukienka i sweterek, które czekają na piątkowe urodziny Laury.
Jeżeli macie ochotę zobaczyć jakie metamorfozy przechodziły kąciki i pokoiki dzieci, to poszperajcie po moim blogu.
Wieczorne uściski, dobrego startu w nowy tydzień!
Paulina.
niedziela, 4 stycznia 2015
Noworczne plany i postanowienia
Posiadacie, zapisujecie, to, co planujecie wykonać w Nowym Roku?
Czy są to proste marzenia typu: zrzucę kilka kilogramów, będę się zdrowiej odżywiać, rzucę palenie itp Czy coś bardziej górnolotnego, jak wspiąć się na Mount Everest, przebiec w maratonie 50 kilometrów...
Tak na prawdę nie jest ważne, jakiego typu postanowienia to będą, ważne aby postarać się je zrealizować, na 100% i nie zapominać o nich przez najbliższy rok. Ważne jest, aby za kilka miesięcy, móc spojrzeć na siebie w lustrze i powiedzieć na głos, udało mi się. Zrealizowałem to co planowałem.
Moje plany i marzenia są proste, a jakże trudne do realizacji. Spędzanie więcej czasu z bliskimi, wydawać by się mogło, że to tak realne, ale niestety, nie zawsze tak jest. Czas goni nas nieubłaganie, dlatego ja mam zamiar, choć na chwilę go zatrzymać. Poznawać nowe miejsca, bez wymówki, że się nie chce, że się nie da. Podróżować, odwiedzić bliską mi osobę.
Nauczyć się sztuki odgruzowywania domu, duszy, nie chować urazy i nadal mieć wiarę w ludzi. To takie niby łatwe...
Bywać częściej na blogu :) Z tego będziecie mogli rozliczyć mnie WY, drodzy czytelnicy.
Mój nowy notes, piękny, ręcznie robiony z delikatnej skórki ma być moim powiernikiem w tym roku. To w nim mam zamiar zapisywać ważne daty, postanowienia, słowa czy chociażby przepisy kulinarne. Chcę go zapełnić po brzegi chwilami i móc wracać do nich, kiedy tylko zechcę.
Elle, Agnieszka z Mierzei Wiślanej, Cienka, Ilona ze Spełnionych marzeń, Chenia, Monika, Petra bluszcz, Dorota, Meis Ideis, Ita, Bajkowka, Kamila, Sandrynka, Maria P Cleo, Alicja, Dorota- Mili, Ameli, Lavande, Dominikaa H, Tynka, Bree, Llooka:
Kochane, chciałabym Wam po stokroć podziękować, że w tym okresie przedświątecznym i sylwestrowym znalazłyście chwilkę czasu, aby napisać dla mnie, mojej rodziny piękne życzenia.
Niech dla Was i pozostałych moich czytelników Nowy Rok okazał się łaskawy i pomyślny. Szczęśliwy i spełniony. Wszystkiego Dobrego :*
p.s. Notes pochodzi z niezastąpionego TkMaxx ;) Drewniana misa z pchlego targu, króliczek od Maileg a sweter z Mango :)
Czy są to proste marzenia typu: zrzucę kilka kilogramów, będę się zdrowiej odżywiać, rzucę palenie itp Czy coś bardziej górnolotnego, jak wspiąć się na Mount Everest, przebiec w maratonie 50 kilometrów...
Tak na prawdę nie jest ważne, jakiego typu postanowienia to będą, ważne aby postarać się je zrealizować, na 100% i nie zapominać o nich przez najbliższy rok. Ważne jest, aby za kilka miesięcy, móc spojrzeć na siebie w lustrze i powiedzieć na głos, udało mi się. Zrealizowałem to co planowałem.
Moje plany i marzenia są proste, a jakże trudne do realizacji. Spędzanie więcej czasu z bliskimi, wydawać by się mogło, że to tak realne, ale niestety, nie zawsze tak jest. Czas goni nas nieubłaganie, dlatego ja mam zamiar, choć na chwilę go zatrzymać. Poznawać nowe miejsca, bez wymówki, że się nie chce, że się nie da. Podróżować, odwiedzić bliską mi osobę.
Nauczyć się sztuki odgruzowywania domu, duszy, nie chować urazy i nadal mieć wiarę w ludzi. To takie niby łatwe...
Bywać częściej na blogu :) Z tego będziecie mogli rozliczyć mnie WY, drodzy czytelnicy.
Mój nowy notes, piękny, ręcznie robiony z delikatnej skórki ma być moim powiernikiem w tym roku. To w nim mam zamiar zapisywać ważne daty, postanowienia, słowa czy chociażby przepisy kulinarne. Chcę go zapełnić po brzegi chwilami i móc wracać do nich, kiedy tylko zechcę.
Elle, Agnieszka z Mierzei Wiślanej, Cienka, Ilona ze Spełnionych marzeń, Chenia, Monika, Petra bluszcz, Dorota, Meis Ideis, Ita, Bajkowka, Kamila, Sandrynka, Maria P Cleo, Alicja, Dorota- Mili, Ameli, Lavande, Dominikaa H, Tynka, Bree, Llooka:
Kochane, chciałabym Wam po stokroć podziękować, że w tym okresie przedświątecznym i sylwestrowym znalazłyście chwilkę czasu, aby napisać dla mnie, mojej rodziny piękne życzenia.
Niech dla Was i pozostałych moich czytelników Nowy Rok okazał się łaskawy i pomyślny. Szczęśliwy i spełniony. Wszystkiego Dobrego :*
p.s. Notes pochodzi z niezastąpionego TkMaxx ;) Drewniana misa z pchlego targu, króliczek od Maileg a sweter z Mango :)
wtorek, 25 czerwca 2013
wtorek, 18 czerwca 2013
czwartek, 2 maja 2013
To już maj!
Jak ten czas szybko leci... przecież jeszcze niedawno był Nowy Rok! Gdzie umyka ten czas? Pędzi jak szalony nie wiadomo po co. Dobrze, że ciepło jest.
Jak Wam mija majówka? Pogoda dopisuje, humory mam nadzieję, też? Kto dzisiaj wziął wolne, ma całkiem fajny, długi weekend. Jak spędzacie ten czas, aktywnie? Czy może w domu, robiąc to na co z reguły nie ma się czasu?
U mnie dzisiaj migawkowo, z kącika komputerowego. Przenieśliśmy stół z wnęki okiennej do wnęki ściennej :) Jest mniej światła padającego z okien, ale pokój bardzo na tym przemeblowaniu zyskał. Stał się optycznie większy. Sam kącik wciąż jest w fazie roboczej... Nie mogę się zdecydować jak go ostatecznie urządzić, chociaż czy on kiedykolwiek będzie ostatecznie urządzony?
Myślę nad jakimś DIY biurowym, może macie jakiś ciekawe linki na recyklingowe wykorzystanie przedmiotów, które można użyć w takim biurowym kąciku? Chętnie zaczerpnę inspiracje.
Szklane pojemniki w kolejnym wcieleniu. Dla takich domowych akcesoriów zawsze znajdzie się zastosowanie.
Tablica pele-mele, ze zdjęciami, metkami, szyszką i drewnianym spinaczem, taki misz-masz ważnych i mniej ważnych rzeczy.
Kawka, czy herbatka podczas buszowania po Waszych blogach- obowiązkowa :)
Pozdrawiam ciepło!
Jak Wam mija majówka? Pogoda dopisuje, humory mam nadzieję, też? Kto dzisiaj wziął wolne, ma całkiem fajny, długi weekend. Jak spędzacie ten czas, aktywnie? Czy może w domu, robiąc to na co z reguły nie ma się czasu?
U mnie dzisiaj migawkowo, z kącika komputerowego. Przenieśliśmy stół z wnęki okiennej do wnęki ściennej :) Jest mniej światła padającego z okien, ale pokój bardzo na tym przemeblowaniu zyskał. Stał się optycznie większy. Sam kącik wciąż jest w fazie roboczej... Nie mogę się zdecydować jak go ostatecznie urządzić, chociaż czy on kiedykolwiek będzie ostatecznie urządzony?
Myślę nad jakimś DIY biurowym, może macie jakiś ciekawe linki na recyklingowe wykorzystanie przedmiotów, które można użyć w takim biurowym kąciku? Chętnie zaczerpnę inspiracje.
Szklane pojemniki w kolejnym wcieleniu. Dla takich domowych akcesoriów zawsze znajdzie się zastosowanie.
Tablica pele-mele, ze zdjęciami, metkami, szyszką i drewnianym spinaczem, taki misz-masz ważnych i mniej ważnych rzeczy.
Kawka, czy herbatka podczas buszowania po Waszych blogach- obowiązkowa :)
Pozdrawiam ciepło!
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Poświąteczne pstryki
Jak Wam mija poniedziałkowy wieczór?
Prima aprylisowe żarty się udały? Śmigusowe- dyngusowe lanie wody się odbyło? Patrząc na pogodę w Polsce domyślam się, że zamiast lania wody, było rzucanie się śnieżkami :) Zima trzyma, na całego! Nas pogoda też nie rozpieszcza, śniegu nie ma, ale temperatury niziutkie, do tego przenikający do szpiku kości wiatr. Nosa nie chce się wyściubiać z domu. Taką wiosnę piękną mamy. Ale jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że to już ostatnie takie podrygi zimy :)
Dzisiaj małe foto pstryki z wczorajszego dnia, takie stołowe migawki. Na luzie.
W sobotę na szybko zrobiłam z mamą wianek. Wystarczyły wierzbowe witki, jajeczka i kokardka z resztek materiałów, którą dostałam przy prezencie od Dorotki. Nigdy nie pozbywam się takich rzeczy, przychodzi taki czas, kiedy można je wykorzystać :)
Pozdrawiam ciepło i życzę słoneczka na nadchodzące dni.
Prima aprylisowe żarty się udały? Śmigusowe- dyngusowe lanie wody się odbyło? Patrząc na pogodę w Polsce domyślam się, że zamiast lania wody, było rzucanie się śnieżkami :) Zima trzyma, na całego! Nas pogoda też nie rozpieszcza, śniegu nie ma, ale temperatury niziutkie, do tego przenikający do szpiku kości wiatr. Nosa nie chce się wyściubiać z domu. Taką wiosnę piękną mamy. Ale jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że to już ostatnie takie podrygi zimy :)
Dzisiaj małe foto pstryki z wczorajszego dnia, takie stołowe migawki. Na luzie.
W sobotę na szybko zrobiłam z mamą wianek. Wystarczyły wierzbowe witki, jajeczka i kokardka z resztek materiałów, którą dostałam przy prezencie od Dorotki. Nigdy nie pozbywam się takich rzeczy, przychodzi taki czas, kiedy można je wykorzystać :)
Pozdrawiam ciepło i życzę słoneczka na nadchodzące dni.
sobota, 16 marca 2013
Moja sobota,
zaczęła się wcześnie. Lenka obudziła mnie dzisiaj chwilkę po 7, kto by przypuszczał, że to ona a nie Laurka, będzie budzić mnie tak wcześnie? Szybko zerwałam się z łóżka, oporządziłam dziewczynki, przygotowałam śniadanie, lekkie ale pożywne.
Mieszanka cynamonowo-jabłkowa ze sklepu Marks&Spencer, uwielbiam! Jeżeli macie możliwość zakupów w M&S to polecam Wam ich mieszanki. Występują w kilku smakach, wszystkie są smaczne :)
Po śniadaniu wypad na pchli targ. Cudną pogodę dzisiaj mieliśmy, więc spacerek połączony z zakupami był jak najbardziej wskazany. Na pchlim sporo wystawców, ale jakoś nic szczególnego nie wpadło mi w oko...
Czasami tak bywa, że pomimo dobrych chęci nic w ręce nie chce wpaść.
Korzystając z dobrej pogody, wzięłam się za ogrodowe porządki. Przed wczoraj udało mi się kupić różowe stokrotki, które czekały na przesadzenie.
Przy grzejącym słoneczku szkoda siedzieć w domu, Lenka hasała po ogrodzie, Laurka smacznie spała a matka z aparatem na szyi przesadzała stokrotki :) Jeżeli któryś z sąsiadów to widział, to pewnie miał ze mnie niezły ubaw ;)
Po pracy chwila relaksu, w ulubionej filiżance mniej ulubiona Inka, ale za to do podgryzania kruche ciasteczka z orzeszkami ziemnymi. Zasłużona nagroda.
A wieczór, cóż. Chciałam pomalować paznokcie, czerwony lakier czeka. Jednak Laurka zamiast smacznie spać, pomyślała, że może by tak trochę poćwiczyć mamy cierpliwość :) I tak żegnam się z Wam, nogą kołysząc kołyskę małej.
Mieszanka cynamonowo-jabłkowa ze sklepu Marks&Spencer, uwielbiam! Jeżeli macie możliwość zakupów w M&S to polecam Wam ich mieszanki. Występują w kilku smakach, wszystkie są smaczne :)
Po śniadaniu wypad na pchli targ. Cudną pogodę dzisiaj mieliśmy, więc spacerek połączony z zakupami był jak najbardziej wskazany. Na pchlim sporo wystawców, ale jakoś nic szczególnego nie wpadło mi w oko...
Czasami tak bywa, że pomimo dobrych chęci nic w ręce nie chce wpaść.
Korzystając z dobrej pogody, wzięłam się za ogrodowe porządki. Przed wczoraj udało mi się kupić różowe stokrotki, które czekały na przesadzenie.
Przy grzejącym słoneczku szkoda siedzieć w domu, Lenka hasała po ogrodzie, Laurka smacznie spała a matka z aparatem na szyi przesadzała stokrotki :) Jeżeli któryś z sąsiadów to widział, to pewnie miał ze mnie niezły ubaw ;)
Po pracy chwila relaksu, w ulubionej filiżance mniej ulubiona Inka, ale za to do podgryzania kruche ciasteczka z orzeszkami ziemnymi. Zasłużona nagroda.
A wieczór, cóż. Chciałam pomalować paznokcie, czerwony lakier czeka. Jednak Laurka zamiast smacznie spać, pomyślała, że może by tak trochę poćwiczyć mamy cierpliwość :) I tak żegnam się z Wam, nogą kołysząc kołyskę małej.
środa, 2 stycznia 2013
Wspominając 2012
Fotograficzny skrót roku 2012,w którym tak wiele ważnego dla Nas się wydarzyło...To był bardzo udany rok,liczę na to,że 2013 będzie równie pozytywny.Już sam jego początek zapowiada się intensywnie,w pozytywnym tego słowa znaczeniu.Właściwie od tego roku,każdy następny będzie miał konkretny początek :) od stycznia do marca.Już się na to cieszę!!!
Będzie sporo zmian i choć pewnie minie tak szybko jak każdy inny,to jednak chcę wycisnąć z niego jak najwięcej.
Postanowienia???
Są.
Ale zostawię je dla siebie,za rok,przyznam się,czy się ich trzymałam.
Ściskam Noworocznie!
Będzie sporo zmian i choć pewnie minie tak szybko jak każdy inny,to jednak chcę wycisnąć z niego jak najwięcej.
Postanowienia???
Są.
Ale zostawię je dla siebie,za rok,przyznam się,czy się ich trzymałam.
Ściskam Noworocznie!
piątek, 15 czerwca 2012
Hello weekend!
Jutro wolna sobota :) Już się na nią cieszę.Mam pewne plany co do tego dnia.
Oczywiście rano pchli targ (taaa przy Was to ja się na pewno nie wyleczę z tego uzależnienia,dobrze,że nie jestem sama,w grupie uzależnionych zawsze raźniej ;)) Po,mam nadzieję,owocnych zakupach,przyjemności domowe,czytaj: porządki,góra ubrań czeka na wypranie,odkurzacz już sam kurzem zarósł...Co Wam będę pisać,samo życie!Mam nadzieję,że raz dwa się z tym uporam.Chęci mam dobre,ale wiadomo jak to jest z chęciami ;) Po wszystkim błogie lenistwo z gazetką i herbatką.Kto wie,może jak pogoda dopieści to spędzę ten czas na ogrodzie...
Jakie Wy macie plany na sobotę?
Dzisiaj kilka pstryków kominkowej aranżacji i zabawa w obróbkę zdjęć.
Świecznik to stara zdobycz z pchlego,podobnie jak czarna ramka,która pierwotnie była złota.
Sosjerka i puszki,też pchlowe zdobycze...
Pozdrawiam już bardzo weekendowo!
Sobota 9:37 zaraz jadę na pchli :) ale ja nie o tym,M13 napisała coś bardzo ważnego o czym ja zapomniałam,gapa ze mnie,głównym punktem dzisiejszego dnia będzie wieczorny mecz!Mam nadzieję,że nasza drużyna da z siebie wszystko.Wraz ze znajomymi mamy zamiar kibicować z całych sił.Mam nadzieję,że i Wy będziecie dzielnie trzymać kciuki,im Nas więcej tym lepiej!
Oczywiście rano pchli targ (taaa przy Was to ja się na pewno nie wyleczę z tego uzależnienia,dobrze,że nie jestem sama,w grupie uzależnionych zawsze raźniej ;)) Po,mam nadzieję,owocnych zakupach,przyjemności domowe,czytaj: porządki,góra ubrań czeka na wypranie,odkurzacz już sam kurzem zarósł...Co Wam będę pisać,samo życie!Mam nadzieję,że raz dwa się z tym uporam.Chęci mam dobre,ale wiadomo jak to jest z chęciami ;) Po wszystkim błogie lenistwo z gazetką i herbatką.Kto wie,może jak pogoda dopieści to spędzę ten czas na ogrodzie...
Jakie Wy macie plany na sobotę?
Dzisiaj kilka pstryków kominkowej aranżacji i zabawa w obróbkę zdjęć.
Świecznik to stara zdobycz z pchlego,podobnie jak czarna ramka,która pierwotnie była złota.
Sosjerka i puszki,też pchlowe zdobycze...
Pozdrawiam już bardzo weekendowo!
Sobota 9:37 zaraz jadę na pchli :) ale ja nie o tym,M13 napisała coś bardzo ważnego o czym ja zapomniałam,gapa ze mnie,głównym punktem dzisiejszego dnia będzie wieczorny mecz!Mam nadzieję,że nasza drużyna da z siebie wszystko.Wraz ze znajomymi mamy zamiar kibicować z całych sił.Mam nadzieję,że i Wy będziecie dzielnie trzymać kciuki,im Nas więcej tym lepiej!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








