Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pokojowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pokojowo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 maja 2015

Co zrobić z tym FANTEM? Nowe hobby.

Stało sobie biedne zapomniane w szopie. A przecież szkoda i żal, że taki i użytkowy przedmiot marnieje przykryte dmuchanym basenem i osłonięte ramą od roweru.

Nic przy nim robić nie trzeba, chociaż... Myślę, aby przysposobić je jako stolik nocny przy łóżku, kłopot w tym, że ma miękkie i wypukłe siedzisko. Nie wiem czy tak to zostawić czy może pozbyć się wypełnienia i obicia, zostawić dechę, pomalować ją?



Jak myślicie, co z tym FANTEM zrobić?

Nowe hobby, już się pewnie domyślacie ;) Wpadły mi w ręce dwa motki bawełnianego sznurka, totalny recykling, 100% cotton. Z szydełkiem nigdy nie byłam za pan brat, aż do czasu, kiedy ktoś zapoznany z tematem i do tego baaardzo cierpliwy, wytłumaczył co i jak. No bo przecież oczko, jedno, drugie, tutaj dwa razy pojedynczo, tam podwójnie haha Czarna magia, do czasu, kiedy masz chęci, otwartą głowę i zdrowe ręce do pracy.



Praktyka czyni mistrza, tego się trzymam ;)

Udanych majówek moi drodzy. Oby pogoda, wbrew prognozom dopisała.
Pozdrawiam- Paulina


niedziela, 8 lutego 2015

Girls World

Odkąd zostałam mamą, kwestia urządzania pokoju dziecięcego, zmieniała się u mnie kilkakrotnie.
W oczekiwaniu na Lenkę, tworzyłam jej przytulny, słodki, dziewczęcy kącik. Kiedy przeprowadziliśmy się do nowego domu, Lenka dostała swój pokój, zachciało mi się kolorów. Było mega kolorowo, zero pasteli za to zdecydowane barwy. Z czasem ta pstrokacizna zaczęła się wyciszać, ale nie za na tyle aby w zupełności pokojem zawładnęły jasne barwy. W oczekiwaniu na Laurę, urządzałam jej kącik również kolorowo. Podobała mi się gra czerni, szarości z mocnymi akcentami w postaci obrazków nad łóżeczkiem. Dobrze to współgrało z naszą sypialnią.
Od ponad pół roku, dziewczynki mają wspólny pokój, Lenka podrosła, poszła do szkoły, a co za tym idzie, musiało pojawić się biurko. Do tego doszedł regał, komoda Laury i pokój mógłby wydawać się zagracony. Ale na szczęście, udało się uniknąć wrażenia chaosu, dzięki białym meblom i jasnym, pastelowym dodatkom. Nie myślcie sobie, że dziewczynki mają teraz słodki, shabby chic pokoik. Co to, to nie. Postawiłam w nim na pastele, ale w skandynawskim stylu. Są mocne akcenty w postaci czarnej półki czy czarnych kropek na ścianie. Mocniejsze kolory nadają książki, które na wąskiej półce z Ikea, stoją okładkami do przodu.

Dziś chciałabym pokazać Wam migawki ze świata moich córek. Czekamy na ważny mebel d ich pokoju, więc pozwólcie, że z pokazaniem go w całości, jeszcze poczekam :)


Moje DIY, łapacz snów. Zrobiony dosłownie w 5 minut. Gwiazdkę uszyła zdolna Ewelinka (madebybutterfly)


Washi tape, uwielbiamy! Te są zbieraniną z różnych sklepów. TkMaxx, Lidl i Aldi. Te dwa ostatnie totalnie mnie pod względem takiego towaru, zaskoczyły,




Maileg, miłość, kto zna, ten wie :D Żałuję, że wcześniej znałam te zabawki tylko z blogów. Jakoś nie po drodze mi było z ich kupnem. Aż w końcu, znalazłam sklep stacjonarny, tu na wyspie, gdzie można kupić te fantastyczne zabawki. Kolejna już czeka na urodziny Laury. A jak będę w pl będzie czekać na nas lala Anioł.
Drzwi, przy których stoi mała króliczka są drzwiami, do domu Wróżki Rosy. Mieszka z nami od kilku dni. Dzisiaj, w nocy, dostanie mleczko i ciasteczko :) Wiem, taki Mikołajowy poczęstunek, ale Lena wie, co wróżki lubią i taki zestaw przypadnie jej do gustu ;)


Czasami przygotowany strój, może służyć za dekoracje. Tutaj sukienka i sweterek, które czekają na piątkowe urodziny Laury.

Jeżeli macie ochotę zobaczyć jakie metamorfozy przechodziły kąciki i pokoiki dzieci, to poszperajcie po moim blogu.

Wieczorne uściski, dobrego startu w nowy tydzień!
Paulina.

niedziela, 23 listopada 2014

Ściana- KAMELEON

Na wstępie chciałam podziękować za komentarze pod poprzednim wpisem. Poduszki z Pepco robią furorę ;) To dobrze, jakość może nie jest tą z najwyższej półki, ale na chwilową dekorację nadają się idealnie.

Co do tytułu, to mowa o ścianie, którą pokazywałam już nie raz. Można min. zobaczyć ją tutaj i tutaj.
Owa ściana przechodziła już sporo metamorfoz, z każdej byłam zadowolona, każda pasowała do obecnego stanu moich zainteresowań czy też konieczności. Jednak ostatnio zachciałam aby nabrała lekkość i nieco designerski charakter.
W sklepie Tiger udało mi się kupić koszyk, w formie domku. Skandynawski hicior, który pozostawał poza zasięgiem mojego portfela. Od razu pomyślałam o nim, jako dekoracji w pokoiku dziewczynek. Do tego czarne kropki, kolejny hit. Cena za gotowe naklejki, jak za zboże(!!!), ale od czego są papiery samoprzylepne? Oczywiście, kropki wyszły trochę kanciaste, ale kto by się tym przejmował? ;) Całość dopełniają gwiazdki uszyte przez naszą zdolną Llookę. fragment girlandy od Numero74, obrazek inspirowany zdjęciem z Pinterest, część koszyka, służąca za mini półeczkę i voila!








Przepraszam za jakość zdjęć. Niestety od długiego czasu, jedyny sprzęt z którego mogę dodawać posty, ma 7 lat! Staruszek trzyma się dzielnie, ale niestety już ledwo dysze. Monitor niegdyś żyleta, teraz poszarzały i rozmazany. Ech, może Mikołaj się domyśli i sprezentuje nam nowy sprzęt?

                                                                      Dobrej nocy.

środa, 21 listopada 2012

Wieczorami

Kiedy dziecię już śpi,a drugie fika w brzuszku,leniuchuję...Wyciągam wygodnie nogi,zapalam jedną lampkę i świece.Ich światło rozkosznie rozprasza się w nowej latarence,ze świecznika unosi się delikatny aromat...
Grzeję się na owczej skórze,czytam,przeglądam blogi,w myślach kreuję nowe pomysły aranżacyjne.Już mam ich kilka,szkoda tylko,że czasu na ich realizację  mam jak na lekarstwo.
Ale już niedługo pokaże Wam kolejny pomysł na świąteczne DIY.
Tymczasem zapraszam,rozgośćcie się i zrelaksujcie.




Srebrny lampion: TkMaxx
Świeczniki: Tiger

p.s.świecznik w romby b&w,to tak na prawdę kubek ;) Jednak,w tej wersji też idealnie się spisuje :)


niedziela, 21 października 2012

Bo w domu najlepiej...

Takie hasło przyświeca jednemu z lepszych internetowych sklepów z jakimi się spotkałam.Mowa tu o sklepie TENDOM, gdzie znaleźć można cudna! Od szklaneczki po lampiony,od poduszek po wycieraczki.
No i wianki, mnóstwo pięknych wianków,tworzonych z pasją i zaangażowaniem w najdrobniejsze szczegóły.
Coś o tym wiem,bo jestem szczęśliwą posiadaczką jednego z nich :)
Wianek Ewa, uszyty z pięknego,wrzosowego filcu,ozdobiony ręcznie szydełkowanymi kwiatkami w idealnie zgranych kolorach.Niezastąpiony dodatek jesienny,wianek na potrzeby sesji zagościł w sypialni,na co dzień ciszy nasze i gości oczy wisząc na drzwiach wejściowych :)




Jeżeli jeszcze nie znałyście tego sklepiku,to zapraszam serdecznie.TENDOM jest jednym z tych adresów internetowych,które warto polecić.Mnie już się oczy świecą do pewnej cynowej misy...

Brzuszkowo,wieczorowo pozdrawiamy.


piątek, 1 czerwca 2012

Dary natury-

 to nie tylko dzieci :) Choć to właśnie dziś było ich święto.I  z tej okazji nie tylko Lenka poczuła się jak dziecko...pamiętacie te czereśniowe kolczyki?Ile radości było z ich noszenia,dzisiaj ponad 20 lat później widzę tę samą radość w oczach mojej córki.XXI wiek a do szczęścia wystarczą połączone ze sobą czereśnie...



Z ostatniego wypadu nad morze przywiozłam sobie patyczki...zwykłe -niezwykłe patyczki wyrzucone przez morskie fale na kamienisty brzeg. Jakież one są cudne!!!Gładkie,delikatne,w pięknych odcieniach brązu i beżu.Jedne zupełnie proste inne pofalowane.Ciekawe ile czasu tak dryfowały w wodzie zanim znalazły się u mnie w domu?
Większość z Was jest przed wakacyjnymi urlopami i zapewne większość z Was spędzi je nad morzem.Przechodząc obok straganów z chińskimi muszelkami tudzież plastykowymi bursztynami,warto iść dalej i zamiast latarni morskiej sklejonej z listewek warto przywieźć sobie dary natury i wykorzystać je w dekoracjach.





I tak w prosty sposób moja już znana chyba wszystkim parapetówka znów zmieniła swoje oblicze :) Z nowości na niej to pękaty wazon,kupiony w sklepie ogrodniczym na przecenie i srebrna ramka ze sklepu wszystko po...





I jeszcze kochane mam pytanie na koniec,co to za roślinka?Rośnie to sobie dzielnie w moim ogrodzie w moim misz-maszowym ogrodzie,a dokładniej na rabatce,gdzie to chyba wszystko rośnie,tylko niestety ja nie wiem co :) Pomożecie?Dla zachęty obiecuję,że osoba która pierwsza poda mi nazwę roślinki dostanie nagrodę niespodziankę :)




Pozdrawiam wszystkie dzieciaki,te najmniejsze i te największe!


środa, 11 stycznia 2012

A po świętach przychodzi czas na nowe aranżacje


Ostatnio u mnie w klimacie b&w :) Bardzo mi to pasuje.Z komody bez żalu pożegnałam się ze świątecznymi dekoracjami,właściwie w całym domu nie ma już po nich śladu.Oczyszczam przestrzeń i czekam na wiosnę,tak,tak moi drodzy.Ja to wiem,ona zawita wcześniej niż się spodziewamy.U nas już cebulki zaczęły kiełkować i to tylko kwestia czasu jak krokusy będą nas cieszyć swoimi uroczymi kwiatuszkami.
Ja osobiście zaprosiłam po raz kolejny hiacynty do domku,dzisiaj już są rozwinięte i roztaczają bajeczny zapach!!!Szkoda,że przez internet nie możecie go poczuć...

Ramkę ze zdjęciem Hamerykańskiego mostu wyszperałam w lumpeksie,trochę zmienia swoje miejsce zamieszkania,na razie dobrze jej na komodzie.


Nie pokazywałam Wam prezentów jakie dostałam,a dostałam ich trochę,wszystkie piękne.Wszystkie od jednej cudownej osoby-Dorotki :) Same popatrzcie jakie cudeńka mi sprezentowała.Podczas świąt pięknie zdobiły kominkowy stroik.


Pozdrawiam serdecznie i życzę udanej środy!

czwartek, 5 stycznia 2012

Nowa-stara lampka

Witajcie w Nowym 2012 Roku!!!
Przepraszam,że nie złożyłam Wam życzeń...niestety,wydarzenia ostatnich dwóch tygodni skutecznie mnie odciągnęły od tego co lubię,czyli od bloga.Ale wróciłam pełna nowych pomysłów,planów i postanowień,w których mam zamiar wytrwać.Jednym z nich jest szycie,tyle tkanin zalega w koszu,maszyna w pudle smutna stoi.Na razie tworzę w myślach,ale już niedługo mam zamiar te myśli urzeczywistnić.W pracy duuużo roboty,od niedzieli dopiero dzisiaj mam wolne,do tego wracam taka zmęczona,że jedyne o czym marzę to kąpiel i łóżko.

Ale dzisiaj mam wolne z okazji wyjątkowego dnia,mój Maciek kończy 30 lat...Matko kochana,kiedy to minęło?!Mam zamiar przygotować pyszny obiadek,tort już zamówiony (nie pokusiłam się o upieczenie własnego,na pewno by nie wyszedł...).Jak Lenka wróci z przedszkola zrobimy tatusiowi laurkę.Plan na dzisiaj,spędzić miłe popołudnie :)

Wracając do tematu.Lampkę już pokazywałam z innym przyodzieniem.Będąc ostatnio w sklepie wpadł mi w ręce ten oto abażur,od razu przypomniała mi się nóżka od lampki,która zapomniana leżała w składziku.Pomyślałam,że całość fajnie by wyglądała w Lenkowym kąciku stolikowym.3 minuty i lampka już stała na docelowy miejscu.Jak Wam się całość podoba?


Rameczka kupiona na wyprzedaży za 2,50€,już wcześniej wpadła mi w oko,tym bardziej bez zastanowienia wpadła do mojego koszyka podczas zakupów :)

Nie wiem co się znów dzieje z moim blogerem.Nie mogę używać zaawansowanego edytora postów :/ Muszę korzystać ze starego,a co za tym idzie zdjęcia są takiej wielkości jakiej są.

Pozdrawiam cieplutko.

piątek, 23 grudnia 2011

Odliczając godziny



Kochani,już za chwileczkę już za momencik,zasiądziemy przy Wigilijnym stole.
Przygotowania do tych wyjątkowych chwil idą pełną parą,nie tylko w kuchni ale i w dekoracyjnej sferze.Choinka czeka do jutra na swój kolorowy stój.Za to pokoje już ustrojone.



W naszej sypialni zagościła czerwień,którą co tu dużo mówić-uwielbiam w ten świąteczny czas.Kapka czerwieni tu,świeczuszka tam i już klimat się robi.Przyjemnie wieczorem zalegnąć na łóżku,wyciągnąć nogi,poczytać,pogilgać się z Lenką czy po prostu poleniuchować i delektować się grzanym winkiem :) Polecam,w tym przedświątecznym rozgardiaszu,pamiętać o sobie i swoich małych przyjemnościach.