Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 marca 2015

Spring Blossoms

Czujecie już wiosnę? Ten cieplejszy wiaterek, radośniejsze ćwierkanie ptaków, wlatujące muchy przez otwarte okno? Ja dostrzegam takie niuanse i uśmiecham się sama do siebie, bo choć mucha denerwująca jest, to cieszę się, że przyleciała. Ot, taka radość, bo wiosna już się przywitała. I mimo, że dzisiaj pogoda szaro- bura to powietrze już takie inne.
A skoro wiosna, to kwiaty, dzielnie przebijające się przez ziemię hiacynty, krokusy, przebiśniegi. Na drzewach pąki nieśmiało otwierające się, aby wydobyć ze środka kwiat. Tylko patrzeć, jak drzewa się zazielenią, trawa znów przybierze soczysty kolor.
Cięte kwiaty uwielbiam, a tulipany darzę szczególnym uwielbieniem. Dlatego właśnie tych kwiatów, nie może u mnie zabraknąć, zwłaszcza w tym okresie. Kolorów do wyboru, od zgaszonych bieli, po soczyste czerwienie i fuksje. W bukietach z hiacyntami czy gałązkami, prostota i piękno.









Udanego weekendu!

sobota, 21 kwietnia 2012

Jabłko,gruszka czy pietruszka...

Pamiętacie taką rymowankę z dziecięcych lat? :)
Ja obstaję przy gruszce,soczystej,zie za twardej nie za miękkiej,pachnącej,z cieknącym sokiem jak się ją ugryzie.Gruszki jemy dość często,częściej niż jabłka,o które tutaj trudno,tzn.nie jest trudno o jabłka,są w każdym sklepie,trudno jest o dobre jabłka...A gruszeczki,zanim zostaną skonsumowane leżakują sobie trochę,dochodzą,dojrzewają i smakują obłędnie!Lenka je uwielbia :) nawet nie trzeba jej namawiać na gruchę,sama po nią sięga.Podobnie jak po marchewkę (a myślałam,że nigdy to nie nastąpi ;)) ,przynosi i prosi aby jej oskrobać marcheweczkę,a później wcina,aż jej się uszy trzęsą :)

Ostatnio będąc "na gratach" (jak się okazało mam taki sklepik w okolicy,do którego z chęcią od czasu do czasu zaglądam) znalazłam nie to misę,ni to paterę.Coś co świetnie sprawdza się w roli dojrzewalni gruszek :)


Spodobał mi się kształt i spękania,do tego jasny,neutralny kolor,no i cena,1€...grzechem byłoby nie wziąć.
(właśnie pisząc te słowa Lenka sięgnęła po gruchę i wcina :)) Mam dla niej inne zastosowania,myślę o jakiejś kompozycji kwiatowej.Zobaczymy czy mi się uda.



Postanowiłam wczoraj obsadzić wreszcie moje ogrodowe donice,zakupiłam różne gatunki rośli,bratki,powojnika,sukulenty,tulipany i inne cudne kwiatuszki,które cieszą moje oczy za każdym razem jak spojrzę przez kuchenne okno.Pewnie myślicie czemu obsadzam donice a nie ogród,który mamy i to całkiem spory.Odpowiedz jest bardzo prosta,to nie jest Nasz ogród,nie wiadomo ile tutaj jeszcze pomieszkamy,wynajmując dom,nie jest się pewnym czy będziemy tu jeszcze kilka lat czy kilka miesięcy...Dlatego wolę tworzyć kompozycje w donicach,które zabiorę ze sobą wszędzie.Co prawda w ziemi też mam co nieco posadzone,tulipany,lawenda,krzew róży,mieczyki i mieszankę różnych nasion,z których wyrosną różnorodne kwiaty (taką mam nadzieję).Ale na to trzeba będzie jeszcze trochę poczekać :)





Pozdrawiam słonecznie.

piątek, 6 kwietnia 2012

Zielono mi...

I to nie tylko w akcentach dekoracyjnych,zielono mi,bo już zaczął się wir przygotowań świątecznych,zielono mi,bo od jutra do czwartku mam wolne w pracy,zielono mi,bo jutro zapowiadają lepszą pogodę,zielono mi,bo w tym wirtualnym świecie mam swoją bratnią duszę...
Zielono mi...

Wczoraj dostałam cudną przesyłkę od kochanej Dorotki :) Ależ cudeńka w niej znalazłam,dziś kilka z nich chciałam Wam pokazać.
Niestety moja przesyłka nie dotarła na czas...jestem zła z tego powodu,bo wysyłając ją zapłaciłam więcej aby doszła na pewno i to szybko...ech niestety,poczta jak zwykle pokazała jaka jest niezawodna...

No trudno,Dorotka będzie miała Zajączka po świątecznego :)



 Zeszyty i króliczka (pan królik zamieszkał na kominku) to jedno z wielu prezentów...co do zeszycików mam na nie konkretne plany :) Takie cudne okładki nie mogą się marnować na byle co!!!Mój pomysł na nie na pewno Wam pokażę,może i Was to zainspiruje?

Kochane,tymczasem chciałabym Wam złożyć życzenia Radosnych,Rodzinnych i ciepłych Świąt Wielkiej Nocy!




poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Wyniki z wiosennym akcentem

Aby tak nie trzymać dłużej w niepewności,szybciutko napiszę,że zwyciężczynią konkursu Ikea jest.
tadaaaammmm Pinezka!!!Serdecznie Ci gratuluję i czekam na Twojego maila (paula_71@gazeta.pl).

Zwycięskie zdjęcie to aranżacja w stylu Skandynawskim (ostatnio najbliższa mojemu sercu).Bardzo Wam dziękuję za udział w komentarzu :) Niestety nie mogę być na wystawie Naszych zdjęć,ale mam nadzieję,że ktoś zamieści fotorelację na swoim blogu.Będę z niecierpliwością na nią czekać.


Zeszły tydzień obfitował w słońce,słońce i jeszcze raz słońce!!!Od niedzieli aż do środy mieliśmy iście upalne temperatury.Rozpoczęliśmy sezon grillowy,byczyliśmy się opalając w mocno grzejącym słońcu.Lenka mogła nosić swoje nowe letnie sukienki.Było cudnie!!!
Właśnie-było,dzisiaj pada,zimno i ani widu ani słychu słoneczka...Mam nadzieję,że do soboty pogoda się poprawi i święta będą piękne,słoneczne.U Nas dodatkowo rodzinne,bo przylatuje do Nas teściu :)
Chcemy gdzieś pojechać na dwa-trzy dni w Irlandię,w nowe miejsca,zapachy,smaki...




p.s. Puszki na zdjęciu to zdobycz z pchlego targu,są z serii limitowanej wypuszczonej przez sklep Marks&Spencer ich wzór to zaprojektowana w XIX wieku przez Williama Morrisa tapeta.

Pozdrawiam serdecznie!

sobota, 25 lutego 2012

D.I.Y. po raz drugi w tym miesiącu

Pomysł wpadł mi do głowy przez przypadek.Będąc ostatnio w lumpku wpadła mi w ręce bawełniana bluzka,o której pomyślałam sobie,że ma ciekawy materiał do uszycia czegoś...myślałam o spódniczce dla Lenki,ale materiału byłoby za mało,i tak myśląc co by tu z niej,wymyśliłam nowy abażurek do Lenkowej lampki.
Ponieważ koncepcja pokoiku małej trochę mi się zmieniła,to i lampka przeszła małą metamorfozę.
Do zmian potrzebowałam tylko kleju :) 15 minut wolnego czasu i gotowe!


Teraz kącik i lampka prezentują się tak:



Ramki dostały nowe "wkłady",na ścianie zawisła tablica edukacyjna,na krzesełku znalazła sobie miejsce nowa poduszeczka,do której poszewkę uszyłam ze ścierki kuchennej :)

Z resztek,których zostało całkiem sporo uszyłam na szybko kwiatka do spinki :) Fajnie by było,gdyby Lenka te spinki chętnie nosiła...


Kochane,muszę Wam o tym napisać!Mamy wiosnę :D Wczoraj i dzisiaj mieliśmy ok.14 stopni na plusie,cudne słonki i ćwierkające ptaszki.Drzewka już kwitną.Jako pierwsze zawsze zakwita "nasze" drzewko pod domem,żonkile też już pokazały swoje urocze główki.Powietrze jakoś tak inaczej pachnie...


Korzystając z takiej pogody zorganizowałyśmy sobie z Lenką grę w "klasy" z labiryntem :) Mała miała sporo frajdy,naskakała się nabiegała,a wieczorem-pięknie zasnęła i nabrała sił,aby dzisiaj harcować :)


Hopsająco pozdrawiamy!!!

poniedziałek, 2 maja 2011

Majowy Król i niebo w gębie :)

Bez-majowy Król.
Uwielbiam bez,za zapach,za delikatne kwiatuszki,za kolory.
Nie wyobrażam sobie maja bez pachnącego bzu.Ubolewałam,że nie mam skąd zdobyć choć jednej gałązeczki bezowego kwiecia,ale udało się :) Wczoraj podczas pobytu w pięknym miejscu udało mi się zabrać ze sobą nie tylko wspomnienia miłych chwil,zdjęcia ale i gałązki pięknego białego,cudownie pachnącego bzu.

Niebo w gębie,tak nazywam ten deser.Jest pyszny,delikatny i szybki w obsłudze ;)
Potrzebujemy serek mascarpone,śmietankę 30%,mrożone lub świeże truskawki,inne owoce,ja dałam borówki,cukier puder.
Serek rozcieramy z cukrem pudrem,śmietankę ubijamy aż zgęstnieje dodając cukier puder.Truskawki miksujemy.I gotowe :) Teraz wystarczy do miseczki włożyć najpierw serek,zalać zmiksowanymi truskawkami,na to dać ubitą śmietankę i udekorować owocami.Smacznego!


Dobrej nocy Wam życzę.

czwartek, 14 kwietnia 2011

Delikatnie na święta

W tym roku nie będzie szału z ozdobami świątecznymi,jakoś nie mam nastroju...
Po ostatnich dniach,przeżyciach,święta spłynęły na drugi plan.

Podpatrując Wasze blogi na których atmosfera świąteczna działa już pełną parą,postanowiłam na szybko wykonać jakąś dekorację.Przydały się do tego zielone tasiemki,kurka i jaja które już znacie,trochę gałązek i chwaścik z ogródka.Tak chwasty tępimy ale nie pozbywamy się ich :) zwłaszcza tych dekoracyjnych.I tak w 5 minut powstała pastelowa,delikatna dekoracja,która przypomina,że już tuż,tuż Wielkanoc.


Pozdrawiam cieplutko życząc sobie i Wam jak najwięcej słońca i radości w sercu!


sobota, 9 kwietnia 2011

Wszystko kwitnie w koło

Wiosna-cieplejszy wieje wiatr

Wiosna-znów nam ubyło lat

Wiosna-wiosna w koło,rozkwitły bzy

Śpiewa-skowronek nad nami

Drzewa-strzeliły pąkami

Wszystko-kwitnie w koło i ja i ty...

Dzisiejsza sobota była wspaniała,wiosenna,ciepła.Pełna słońca i uśmiechu na twarzy.Był spacerek i lenistwo na ogrodzie.Piosenka Skaldów chodziła za mną cały dzień.
Taka cudowna pogoda ma się utrzymać do środy,ale ja mam nadzieję,że zostanie z nami na dłużej.

Pozdrawiam wiosennie i życzę dobrej nocy.

środa, 6 kwietnia 2011

Narzuta i pomysł na pocztówki.


Znów będzie zakupowo,wiem,przynudzam już tym tematem,mam nadzieję,że mi wybaczycie?
Ostatni wypad do TkMaxx-a zakończył się pomyślnym łowem :) Udało mi się kupić przecenioną narzutę o której od dawna myślałam.Szukałam takiej w swojej okolicy,ale niestety ceny powalały,wahały się od 80 do 100€.Chciałam aby miała falbanki i była w odcieniach szarości.Prośba się spełniła,jest taka jaką sobie wymyśliłam.Idealnie pasuje na łóżko,wpisała się w klimat sypialni.Podsumowując,kolejny udany zakup :)


Znalazłam też coś na pocztówki,metalowe serduszko,które służy do ekspozycji zdjęć,pocztówek itp.Kilka z nich znalazło swoje miejsce na ścianie w sypialni,jedna na pele mele,a reszta...myślę,że podpowiedz Llooki zrealizuję kiedyś,kiedyś,jak znajdę odpowiednie ramki :)


Kochane wiosna u Nas na całego,tylko taka trochę chłodnawa i wietrzna.No nic,lepszy wiatr niż deszcz.Na szczęście od czasu do czasu zawita zza chmur słoneczko.W ogródku kwitną tulipany które zasadziła mama.Czekają też cebulki mieczyków do zasadzenia.Może jutro,jak pogoda pozwoli.

Pozdrawiam wiosennie i lecę prasować,nazbierała się góóóóóóra prania.

wtorek, 29 marca 2011

Początek dobrego tygodnia

Od wczoraj mam dobry humor,a to za sprawą testu jaki udało mi się zdać z jednym tylko błędem(na 40 pytań).Chodzi oczywiście o test na prawo jazdy :) Od wczoraj mogę legalnie podróżować autem z naklejoną L-ką,za pół roku mogę zdawać egzamin praktyczny,mam na to czas od pół roku do dwóch lat.
To jest niesamowite,że na wyspie prawko załatwia się tak na prawdę w trzy godziny,egzamin 20 min(tyle potrzebowałam czasu),później badanie wzroku u okulisty,to trwało dłużej niż pisanie tekstu ;) później wizyta w urzędzie i załatwienie formalności.Teraz pozostaje czekać aż przyślą dokument.Jeździć już mogę z zaświadczeniem o zdanym egzaminie.

Dzisiejszy dzień też przywitałam z uśmiechem na twarzy,godzinę temu moja koleżanka urodziła fest chłopaka,ponad 4 kilo.Witaj na świecie Patrysiu!!!Mam nadzieję,że cały tydzień będzie taki udany.Mojego dobrego samopoczucia nie jest w stanie zepsuć pogoda,dzisiaj pochmurna i bardziej jesienna niż wiosenna.

Zdjęcia sypialni za to w iście wiosennym klimacie,zrobione kilka dni temu,goździki nadal świetnie się trzymają.Nowy świecznik i rameczka.Przybywa mi rzeczy,ech,stare ustępują nowym,które niekoniecznie są nowe,wiecie o czym mówię ;) A,że ja chomiczek to niczego się nie pozbywam,aranżacje zmieniają się u mnie jak rękawiczki,wszystko jest potrzebne!

Pozdrawiam cieplutko.