Nie wiem jak Wy moje drogie,ale ja tam się cieszę,że jestem kobietą :)
I to taką 100% która korzysta z danych Nam dobrodziejstw we wszelakiej postaci,kremy,kremiczki,puderki,puderniczki.Uważam,że dobry wygląd to połowa sukcesu w każdej dziedzinie.Nie oszukujmy się,każdy,ale to każdy przy pierwszym spotkaniu zwraca najpierw uwagę na to jak kto wygląda,wszak po to mam oczy,więc dlaczego mam wyglądać nijak,bez wyrazu,kiedy mam do dyspozycji całą paletę kolorów,kosmetyków,biżuterii,ciuchów,butów itp.
Lubię wyglądać dobrze i nie uważam,że jestem próżną osobą która myśli tylko,że trzeba zrobić makijaż,makijaż robię,bo lubię,odrobina tuszu na rzęsach jeszcze nikogo nie zabiła a wręcz przeciwnie,niekiedy dodała pewności siebie.
Perfumy,wystarczy delikatna mgiełka,lekkie muśnięcie zapachem a zmysły zaczynają pracować.

Paleta kolorów,lekko zaznaczone oko,głębsze spojrzenie,trzepot rzęs jak skrzydła kolibra.
(paleta przybrudzona,bo używana :)
Krem,z nim zaczynam dzień i z nim kończę,koniecznie nawilżający i delikatnie pachnący.
Do tego dochodzi cały szereg innych dobrodziejstw,lakiery do paznokci,balsamy,olejki,szampony,odżywki...może i sporo tego,ale "Być kobietą,być kobietą..."
Dobrej nocy.























